28
Mar
2009

Taka konferencja „rze muwie WOMM” -wrażenia

Dziś odbyła się konferencja zorganizowana przez Macieja Budzicha (www.mediafun.pl) – dotycząca marketingu szeptanego, szemranego, spamu itp.  Czyli ogólnie tego, jak agencje reklamowe odchodząc od tradycyjnego wyrzucania pieniędzy w błoto pieniędzy klientów na wielkie i omijane przez klientów akcje, a zamiast tego próbują nowych metod, z różnym skutkiem….

Temat dla mnie osobiście ważny, bo PowerBlog.pl doświadczył takiego szemrania w artykułach dotyczących podbij.pl – ale o tym wkrótce, choć nie w tym wpisie.

Co ważnego zostało powiedziane?

Dość dużo uwagi poświęcono określeniu, czym owy marketing szeptany(WOMM) jest wg. definicji, jak wygląda w praktyce, a jak nie powinno się tego robić. Przede wszystkim, właściwym marketingiem szeptanym możemy nazwać działania, które skłaniają osoby wpływowe w swoich środowiskach, do rozmów na temat marki. Koniec. Bez żadnego zaśmiecania, spamowania, kłamania i obrzucania konkurencji śmieciami. Marketing szeptany ma skłonić ludzi do naturalnych rozmów na temat marki, inne działania, np. podszywanie się pod użytkowników i pisanie fałszywych informacji, nie są częścią WOMM.

Mamy więc WOMM i SPAM, jak je odróżnić?

WOMM’em – możemy określić na przykład budzącą kontrowersje reklamę. Elementem strategii szeptanej może być np. śmieszny filmik umieszczony w sieci. Uogólniając, za WOMM można uznać tworzenie contentu- treści , która jest na tyle atrakcyjna dla interesujących nas ludzi, że są oni propagować tą treść w swoich środowiskach.

SPAM – to w przypadku działań agencji reklamowych celowe zalewanie forów i stron internetowych fałszywymi, spreparowanymi i kłamliwymi komentarzami. Nacisk z użyciem nielegalnych metod na klientów, którzy zamiast dialogu, dostają kłamstwa.

O ile działania negatywne są jednoznacznie potępianie przez wszystkich (tylko kto to w takim razie robi). To działania oparte na przekazie klient-klient, są jak najbardziej zrozumiałe. Promocja marki poprzez tworzenie ciekawych, propagujących się w sieci materiałów, jest nie tylko korzystna dla firmy, ale i dla użytkowników sieci.

My, jako konsumenci, lubimy wymieniać się informacjami. Mówienie o markach z którymi się spotykamy jest dla nas naturalne, i chęć promocji marki, korzystając z tego przekazu, może być dobrze zrealizowana. Twórcze, interesujące podejście do wartościowego produktu i potrzeb klienta, może zaowocować poparciem ze strony użytkowników. Dając klientom możliwość interakcji, dyskusji i samodzielnego podejmowania decyzji, zyskujemy w klientach sprzymierzeńców. Dlatego WOMM stanowi interesujący kierunek rozwoju marketingu.

Ważnym tematem poruszonym w trakcie konferencji było prawo regulujące tego typu działania. O ile pozytywne akcje szeptane  mieszczą się w granicach określonych przez prawo, o tyle działania negatywnego szemrania, stanowić mogą wykroczenie, a nawet przestępstwo, i mogą być karane wysokimi grzywnami zarówno wobec firmy promowanej, jak i agencji promującej z użyciem niewłaściwych metod. Ten materiał – wykład Piotra Waglowskiego(prawo.vagla.pl) polecam szczególnie.

Natalia Hatalska omówiła w skrócie, dlaczego marketing szeptany nie musi oznaczać spamu, a wręcz przeciwnie- może być efektem dobrej współpracy z klientami, Mariusz Woźnicki z kolei wyjaśnił, że owo spamowanie, nijak się ma do prawdziwego marketingu szeptanego. Michał Wolniak opowiadał o buzz – pojęciu najszerszym z omawianych – oznaczającym szum wokół marki, tłumacząc przy tym, że marketing szeptany de facto nie istnieje. Tych kilka nieskładnych zdań ma zachęcić was do obejrzenia materiałów z konferencji, które już wkrótce powinny pojawić się na blogu Macieja Budzicha. Z pewnością da to więcej niż zdawkowy opis.

Komentarz Organizatora po konferencji jest już dostępny tutaj.
O konferencji pisali również:

Makjuzer Tomasz Topa Dominik Koza  Aleksander22 Jacek Gadzinowski



Napisane przez: Michał Mietliński

Komentarze


Moje 0,03 PLN na temat konferencji i wyzwań stojacych przed twórcami kodeksu: http://www.gadzinowski.pl/index.php/2009/03/28/kodeks-z-lomiarzy-polskich


[…] o konferencji napisali również: Jacek Gadzinowski, Makjuzer, Powerblog. O autorze: Dominik Koza pracuje jako copywriter w agencji reklamowej, a jeśli czas pozwala – […]


Fajnie byłoby oglądnąć jakieś nagranie. Nazwiska mi nic nie mówią niestety 🙁


[…] Swoje opinie o konferencji opublikowali również m.in. Jacek Gadzinowski, Dominik Koza, Makjuzer, Mariusz Mietliński. […]


Mój punkt widzenia i „krótki komentarz” WOMM-u w Warszawie.

http://aleksander22.wordpress.com/2009/03/29/womm-czy-do-konca-dobrze-mowia/


Dzięki wielkie za pozytywne ustosunkowanie się do mojego komentarza odnośnie konferencji! Pozdrawiam!!!


[…] napisali również:  Makjuzer, Powerblog, Tomasz Topa , Dominik Koza , Aleksander22 You can follow any responses to this entry through […]


[…] konferencji napisali również:  Jacek Gadzinowski,  Makjuzer, Mimic, Tomasz Topa, Dominik […]


[…] • epijar – pierwsze wrażenia i drugie wrażenia; • Jacek Gadzinowski; • makjuzer; • powerblog – Michał Mietliński; • Tomasz Topa; • blog […]


[…] • epijar – pierwsze wrażenia i drugie wrażenia; • Jacek Gadzinowski; • makjuzer; • powerblog – Michał Mietliński; • Tomasz Topa; • Anna Miotk; • 121PR Blog; • blog […]


[…] • epijar – pierwsze wrażenia i drugie wrażenia; • Jacek Gadzinowski; • makjuzer; • powerblog – Michał Mietliński; • Tomasz Topa; • Anna Miotk; • 121PR Blog; • blog […]


[…] • epijar – pierwsze wrażenia i drugie wrażenia; • Jacek Gadzinowski; • makjuzer; • powerblog – Michał Mietliński; • Tomasz Topa; • Anna Miotk; • 121PR Blog; • blog […]


[…] konferencji napisali również:  Jacek Gadzinowski,  Makjuzer, Mimic, Tomasz Topa, Dominik Koza Julia Krysztofiak-Szopa ,Natalia […]

Zostaw komentarz

(wymagane)


(wymagane)





Podgląd komentarza: