Posty otagowane frazą ‘Motywacja’

14 najlepszych trików na motywacyjnego kopa! – wpis gościnny

Napisany 29 sierpnia 2010

Motywacja jest tym, czego każdy z nas potrzebuje do działania. Chodzisz do pracy bo potrzebujesz pieniędzy, zaczynasz biegać bo chcesz stracić na wadze, zdobywasz nowe umiejętności bo chcesz zwiększyć swoją wartość rynkową.

Zdarzają się też takie chwile, gdzie motywacja działa w drugą stronę. Odwlekasz pracę, zdobywanie umiejętności i wiedzy bo masz OLBRZYMIĄ motywację do oglądania telewizji czy przesiadywania na portalach społecznościowych.

Spadek chęci do działania jest czymś całkowicie normalnym i nie ma znaczenia czy masz własny biznes, czy pracujesz na etacie. Nie istotne jest Twoje stanowisko ani wysokość pensji – każdy ma chwile słabości.

Jeżeli odpoczniesz i wrócisz do działania ze zdwojoną siłą, to znaczy, że przerwa w pracy była konieczna. Gorzej gdy brak motywacji wymyka się spod kontroli, a brak działania przeciąga się na wiele dni lub tygodni.

Swego czasu byłem w trudnej sytuacji, ale musiałem się otrząsnąć i zacząć działać. Poniżej przedstawiam 14 sposobów, które świetnie działają na mnie w chwilach słabości. Mam nadzieję, że pomogą również Tobie 🙂

1. Jasna wizja. Czego tak naprawdę chcesz od życia? Co chcesz osiągnąć? Co chcesz posiadać? Kogo chcesz poznać? Koniecznie odpowiedz sobie na te pytania. Wizja nadaje sens i kierunek Twoim działaniom.

Obecnie koncentruję się na budowaniu wartości mojego bloga o rozwoju osobistym. Chcę osiągnąć 10 tysięcy subskrybentów. To ogromna liczba i żeby zrealizować ten cel muszę dużo pracować. Wiem, że jest to osiągalne. Następnie chcę tworzyć produkty informacyjne, aby zrealizować marzenie o bycie blogerem na pełny etat.

2.  Znajdź powody. Spadek motywacji może być ściśle skorelowany z brakiem jasnych powodów. Dlaczego robisz to co robisz? Dlaczego chcesz dokonać czegoś innego? Postaw sobie tego typu pytania i znajdź odpowiedź. Nie szukaj ich w tekstach czy książkach – wtedy będziesz tylko powtarzał informacje. Znajdź w sobie odpowiedzi na pytanie: „dlaczego?”

Dlaczego ja chcę być pełnoetatowym blogerem? Bo uwielbiam pisanie oraz podróże. Uwielbiam odwiedzać nowe miejsca, poznawać nowych ludzi i pomagać im w zdobywaniu nowych umiejętności. Monetyzacja bloga pozwoli mi na prowadzenie mobilnego stylu życia. Będę mógł pracować będąc w dowolnym miejscu na świecie – to jest moje „dlaczego”.

Weź kartkę albo otwórz notatnik i zastanów się nad tym co chcesz osiągnąć, a następnie pomyśl dlaczego właśnie tego chcesz.

3. Zadeklaruj publicznie swoje cele. Masz zadania, które powinieneś wykonać, ale nie możesz zabrać się za ich wykonanie? Skorzystaj z deklaracji publicznej. Powiedz o swoich celach znajomym, rodzinie, przyjaciołom. Możesz także opisać to na swoim blogu, na forum tematycznym lub grupie dyskusyjnej.

Internet pozwala znaleźć pasjonatów dowolnego tematu. Dołącz do nich i napisz co chcesz osiągnąć. Raz w tygodniu zdawaj raport jak Ci idzie. Pisz zarówno o swoich sukcesach jak i o potknięciach. Na forach bardzo często przesiadują eksperci, którzy chętnie Ci pomogą.

Gdy osiągniesz swój cel zdobędziesz uznanie w oczach wielu ludzi 🙂

4. Mini-cele. Utrzymanie motywacji na długofalowe cele może stwarzać problemy. Świadomość tego, że musi minąć kilka lat zanim osiągnie się określony poziom może przytłaczać, a to skłania do rezygnacji z działania.

Rozwiązaniem jest osiąganie mikro-celów. Zapomnij o całej reszcie, która jeszcze jest przed Tobą! Zajmij się tylko tym jednym, małym celem, którego wykonanie zajmie Ci co najwyżej tydzień. Ciesz się z każdego kroku, który

popycha Cię do przodu. Co jakiś czas odwróć się za siebie i zobacz jak wiele udało Ci się osiągnąć.

Gdy ktoś chce schudnąć piętnaście kilogramów, to cel może wydawać się wielki. Jednak wystarczy zredukować go do jednego kilograma na miesiąc. Przez rok, to już dwanaście kilogramów! Aby tracić kilogram miesięcznie wystarczą niewielkie zmiany w jedzeniu i trochę więcej ruchu. Żadnych „cudownych” diet i morderczych treningów.

5. Myśl codziennie o swoich celach. Poświęć dziesięć minut dziennie na to, aby przypomnieć sobie po co jesteś na tym świecie. Przypomnij sobie swoją wizję. Planuj swój dzień i myśl o celach krótko i długoterminowych. Kiedy znasz swoją misję i wiesz co masz robić, to po prostu działasz.

Dlatego zaplanuj co po kolei należy wykonać, a następnie realizuj swoje plany konsekwentnie.

6. Wyznaczaj krótkie terminy. Prawo Parkinsona mówi, że zadanie zajmuje tyle czasu, ile mamy do dyspozycji. Jeżeli masz do napisania referat, a na jego wykonanie będziesz miał dwa tygodnie, to przez większość czasu nie zrobisz nic w tym kierunku. Prawdopodobnie gdybyś dostał na wykonanie referatu 24 godziny znalazłby się i czas i materiały, a koncentracja na celu byłaby na bardzo wysokim poziomie. W chwili gdy piszę te słowa jest godzina 8:18. Wyznaczyłem sobie, że do 10:00 artykuł będzie skończony i poprawiony. Dzięki temu nie rozpraszam się i nie zaglądam do Internetu. Tylko piszę.

Kiedy masz rozpisany plan działania określ każde pojedyncze zadanie w krótkie ramy czasowe – będzie znacznie bardziej efektywny.

7. Rób to, co kochasz. Gdy brakuje Ci motywacji do wykonania jakiegoś zadania to może być znak, że nie robisz tego, co naprawdę kochasz. Moim zdaniem życie jest za krótkie aby w ten sposób postępować. Zastanów się jak możesz się wydostać z miejsca, w którym jesteś by przejść na rzecz pracy z pasją. Czytaj na ten temat jak najwięcej, pytaj ludzi, szukaj wsparcia i koniecznie znajdź mentora. Znane przysłowie mówi, że „kiedy uczeń jest gotowy, nauczyciel się znajdzie”. Nie wiesz co jest Twoją pasją? Koniecznie przeczytaj artykuł „Jak znaleźć pasję?”.

Swego czasu pracowałem w firmie ubezpieczeniowej. Trafiłem tam przez przypadek, ale od początku czułem, że praca w biurze nie jest dla mnie. Zacząłem po godzinach pracować nad innym źródłem dochodu i po dwóch miesiącach złożyłem rezygnację. To była bardzo dobra decyzja.

8. Zanurz się w materiały motywacyjne. Kiedy czujesz, że Twoja motywacja spada otocz się materiałami motywacyjnymi. Czytaj biografie i cytaty ludzi sukcesu, słuchaj audiobooków, oglądaj filmiki motywacyjne na youtube.com lub wybierz się na szkolenie tematyczne. To na nowo podkręci w Tobie chęć do działania.

Osobiście często wracam do takich książek jak: „Obudź w sobie olbrzyma”, „Efekt jojo w motywacji”, „Motywacja bez granic”. Wystarczy kilka minut i wracam do działania ze zdwojoną siłą.

9. Obserwuj konkurencję. Konkurowanie mamy we krwi. Jako dziecko lubiłeś grać w dwa ognie, przeciągać linę i ścigać się z innymi. Wykorzystaj to także w swoich działaniach! Sprawdzaj co robi Twoja konkurencja i staraj się im dorównać. Szukaj ludzi, którzy są najlepsi w Twojej branży i nawiązuj z nimi kontakty. Piszesz blog i chcesz mieć więcej czytelników? Sprawdź co robią najwięksi w Twojej niszy i szukaj informacji na temat zwiększania ruchu.

Chcesz stracić na wadze? Znajdź innych ludzi o podobnym celu i zróbcie zakład komu szybciej uda się dojść do wyznaczonego pułapu. Oczywiście wszystko z rozwagą – to ma być zdrowa rywalizacja, a nie dążenie do celu po trupach.

10. Otaczaj się pozytywnymi ludźmi. Stare przysłowie mówi: „z kim przystajesz takim się stajesz”. Chcesz mieć własną firmę? Poznawaj przedsiębiorców. Chcesz regularnie uprawiać sport? Zapisz się do szkoły tańca lub trenuj sztuki walki. Będąc w otoczeniu zmotywowanych ludzi łatwiej będzie Ci pokonać wszelkie słabości. Aby się rozwijać możesz uczęszczać na szkolenia i konferencje, czytać blogi i spotykać się z ludźmi, którzy mają cele podobne do Twoich.

W styczniu tego roku stworzyłem Grupę Mastermind. Spotykamy się w każdy wtorek o 20:00 online i rozmawiamy o swoich celach. Mówimy co udało nam się zrobić przez miniony tydzień i co chcemy osiągnąć w następnym. Dzięki temu stale się motywujemy. Przebywanie w tym gronie naprawdę daje mocnego kopa!

ps. Już jest 8:54

11. Wynajmij coacha lub osobistego trenera. Jest to rozwiązanie drogie, ale bardzo skuteczne. Czasami nie potrafisz się do czegoś zmotywować bo w Twoim umyśle toczy się wewnętrzna gra. Coach przez zadawanie odpowiednich pytań pomoże Ci odkryć jakie są Twoje prawdziwe wartości i pomoże zaplanować działanie w najlepszym dla Ciebie kierunku.

Kiedy ludzie wydają pieniądze są bardziej zmotywowani do ćwiczeń. Tylko pomyśl: w Internecie jest od groma porad na zachowanie dobrej kondycji, są plany treningowe itd. Kto ma większe szanse na zrzucenie zbędnych kilogramów: osoba, które ma dostęp do tego wszystkiego czy taka, która wynajmie prywatnego trenera? Oczywiście, że ta druga! Płacąc trenerowi odczuwasz pewnego rodzaju stratę jak czegoś nie wykonasz. Poza tym trener przychodzi na daną godzinę i po prostu nie ma odwrotu!

Jeżeli nie masz motywacji do samodzielnej nauki języka to wynajmij nauczyciela lub dołącz do dobrej szkoły językowej. Wtedy nawet jeżeli nie będzie Ci się chciało, to masz zobowiązanie i…zainwestowane pieniądze. Jeżeli nie masz motywacji do biegania lub ćwiczenia, to motywacja się znajdzie, gdywynajmiesz prywatnego trenera.

12. Znajdź model. Poszukaj ludzi, którzy już osiągnęli to, do czego Ty dążysz. Pisz do nich maile, dzwoń i kontaktuj się za pośrednictwem portali społecznościowych. Ludzie naprawdę chętnie dzielą się wiedzą jak widzą Twoje zaangażowanie. Możesz za darmo pozyskać ogromnie wartościowe informacje.

13. Bądź wdzięczny. Masz naprawdę wiele rzeczy i umiejętności, których być może nie doceniasz. Jestem wdzięczny za to, że chodzę, mówię, jestem zdrowy. Jestem wdzięczny za to, że codziennie mogę oglądać wschód słońca, słuchać śpiewy ptaków, korzystać z technologii, spędzać czas z bliskimi. Weź kartkę i wypisz wszystkie rzeczy, za które jesteś wdzięczny. Zaglądaj na tą listę za każdym razem gdy brakuje Ci motywacji. Dzięki niej wciąż na nowo będziesz odkrywał, że naprawdę warto żyć i dawać z siebie jeszcze więcej.

14. Odpocznij. Kiedy brakuje Ci motywacji do działania i żadna technika nie pomaga jest na to jedna rada – odłóż wszystko i zrelaksuj się. Idź do kina, weź kąpiel, oglądaj filmy, czytaj książki, spotkaj się z przyjaciółmi, idź na spacer. Naładuj baterie, a wtedy Twoja efektywność znacznie wzrośnie.

Z powyższej listy wybierz te punkty, które Tobie najbardziej odpowiadają. Zbuduj swoją wizję, planuj i przede wszystkim DZIAŁAJ!

Pozdrawiam gorąco,

Bartek

ps. 9:54 – zdążyłem 😀

Bartek Popiel prowadzi Blog o Rozwoju Osobistym, produktywności i efektywnej nauce. Jest autorem darmowego ebooka “Jak wzbudzić i utrzymać motywację do działania”. Jeżeli chcesz regularnie dostawać artykuły z blogu Bartka zapisz się na subskrypcję.

Żyj własnym życiem

Napisany 16 sierpnia 2010

Dziś chciałbym podzielić się refleksją, jaka co jakiś czas do mnie wraca. Szczególnie gdy oglądam serial, film lub w coś gram, przypominam sobie, że… to nie jest moje życie. To chłonięcie i odgrywanie cudzego scenariusza, strata czasu, energii i można powiedzieć – własnego życia.

Nie mogę jednoznacznie powiedzieć, czy filmy, seriale lub gry są złe. Z pewnością można z nich wiele wyciągnąć, dlatego ten wpis nie ma być jednoznaczną krytyką. Doceniam kulturę i czerpię z niej, jednocześnie czasem idę zbyt daleko i tracę na nią czas, nie czerpiąc tyle ile bym mógł, a jedynie gapiąc się w ekran.

Dobra kultura, zła kultura.

Życie to nie tylko praca, jest w nim miejsce na odpoczynek, naukę i rozwój intelektualny – książki, filmy, gry, seriale i wiele innych elementów kultury są źródłem rozrywki, a czasem mądrości, dlatego ich nie odrzucam. Jednak kultura ta niesie ze sobą pułapkę.

Pułapką obecnej kultury jest pokusa, by skupić się na tym co nie jest realne. Wejść w świat bohaterów, skupić się na ich życiu bardziej niż na własnym. Problem ten rośnie, gdyż rozrywka stanowi ważną gałąź gospodarki. Kultura jest coraz bardziej komercyjna, a by się opłacała, musi przyciągać i przywiązywać do siebie odbiorców. Im więcej uwagi poświęcanej jest filmowi, tym większy zysk, im więcej i dłużej gracz gra w internecie – tym większe są korzyści firmy, która ją stworzyła. Kultura popularna często nabiera więc charakteru używki, przywiązując do ekranów tysiące osób.

Można nałogowo oglądać seriale, lub nieprzerwanie grać w sieci – jest to ta sama pułapka niezależnie od formy. Nałogiem w kulturze może być cokolwiek co nie prowadzi do wzrostu a jedynie mami, daje chwilę dobrego samopoczucia wytracając cenne godziny życia.

Sztuczny świat

Często zdarza się, że choćby na chwilę, zapominamy się w stworzonym przez artystę świecie. Słuchamy opowieści o bohaterach i zachwycamy się ich historią. A w tym czasie nasze, niepowtarzalne życie powoli przecieka nam przez palce. Zamiast chwytać je pełnymi garściami poprzestajemy na cudzych doświadczeniach, słuchamy o naszym wymarzonym celu podróży godzinami, zamiast wziąć się w garść i zrealizować ten cel.

Czy rzeczywiście tego chcemy? Czy rozrywka ta jest warta naszego życia? Jesteśmy szczęśliwi, a może tylko zaciekawieni?

Weź swoje życie i zachwyć się nim

Możemy narzekać, że inni mają więcej lub łatwiej przychodzą im sukcesy. Ale możemy także zachwycić się tym co mamy, docenić nawet drobne sukcesy i skupić się na rzeczywistym świecie, zamiast na wyidealizowanym wirtualnym wszechświecie w grze, filmie czy książce.

Kultura może być dla nas źródłem mądrości i wiedzy, inspirując nas do własnych przygód, przeżyć i marzeń. Nie poprzestawajmy na tym co inni robią i o czym opowiadają.

Piszmy własną historię.

Ile wyciskam ze swojego życia?

Napisany 16 listopada 2009

To jedno z tych pytań, które rzadko sobie zadajemy, a szkoda, bo odpowiedź jest prosta, a jednocześnie pozwala diametralnie zmienić podejście do zarządzania czasem.

O wartości Twojego czasu nie decyduje ani iloraz Twojej inteligencji, ani potencjał jaki w Tobie drzemie. Miliony ludzi umarło zanim ich potencjał się ujawnił. Czas, jaki spędzili na ziemi nie był zbyt owocny, mimo że mogli osiągnąć coś wielkiego.

Czegoś zabrakło.

Dziś omówię tylko dwa elementy, które uważam za najważniejsze:

Pasja – im większa Twoja pasja, tym Twój czas będzie lepiej wykorzystany. Twój czas jest bezcenny jeśli masz coś o olbrzymiej wartości, na co chcesz go przeznaczyć.
Jeśli spędzisz godzinę przed telewizorem, to „sprzedałeś” kawałek swojego życia, bardzo tanio. Co innego, jeśli w ciągu godziny przeżyłeś niesamowitą przygodę, poświęciłeś godzinę swojej pasji, stworzyłeś coś nowego…

Najcenniejsze dzieła sztuki, odkrycia naukowe i co równie ważne – wspomnienia, są efektem czasu jaki poświęcamy naszym pasjom. Te minuty, godziny lub dni, są właśnie bezcenne.

Drugi czynnik to Koncentracja.
Jeśli potrafimy się skupić na tym, co chcemy robić, a w dodatku mamy i rozwijamy nasze pasje, wielkie osiągnięcia są w zasięgu ręki.

To czy nasz czas dobrze wykorzystamy i jak wiele może być dla nas wart jest ściśle powiązane z tym, jak wiele wyciskamy z każdej sekundy.

Niezależnie czy pracujesz czy odpoczywasz, rób to co w danej chwili chcesz robić. Wielu ludzi nawet w trakcie odpoczynku zamęcza się myślami o pracy, zaś w czasie pracy myślą tylko o odpoczynku. Ich czas przelatuje im przez palce. Praca nie zostaje wykonana, a odpoczynek nie przynosi wytchnienia.

Jeśli odpoczywasz w pełni, nawet krótka drzemka doda Ci sił.

Jeśli pracujesz w skupieniu, w godzinę zrobisz więcej niż w cały dzień „starań”.

Pasja i koncentracja, to klucz by Twój czas nabrał wartości a Twoje życie rozwinęło się na wszystkich płaszczyznach.

Skąd czerpać siły do działania?

Napisany 13 listopada 2009

Ostatnio często zadaję sobie to pytanie ze względu na ilość rzeczy do zrobienia. Oczywiście, nie jestem jeszcze mistrzem zarządzania sobą w czasie. Z drugiej jednak strony osoba która niewiele robi może zdawać się idealnie zorganizowana. Dobre zarządzanie sobą w czasie nie wyklucza ciężkiej pracy 😉

Oto kilka pomysłów, które możemy zastosować na co dzień:
1. Rób to, co lubisz w przerwach czynności „z przymusu” – nie mam tu na myśli głupiego relaksu przy pasjansie, ale zajęcie się tym, co nas nakręca. Dla jednych to rundka w ulubioną grę, dla innych spacer. Ważne, by mieć cały czas kontrolę nad tym, ile czasu spędzamy na tych czynnościach. Bez chwil poświęconych pasji możemy łatwo się wypalić.

2. Poszukaj motywującej Cię muzyki – jeśli nie jest ona dla Ciebie rozpraszająca, może dać pozytywny impuls. Różna muzyka pasuje do różnych typów pracy. Typowo machinalne zadania możemy realizować przy innych melodiach niż pracę twórczą. Ważne, by muzyka nie zagłuszała naszych myśli.

3. Sprawiaj sobie prezenty – drobne przyjemności w nagrodę za dobrze wykonane zadanie. Doceniaj siebie kiedy zrealizujesz już jakąś konkretną część projektu. Mam kilka swoich sposobów na wynagrodzenie swojej pracy – np. dobra kawa, możliwość obejrzenia odcinku ulubionego serialu itp. A jakie są Twoje pomysły?

4. Podziel duże zadania na mniejsze – „Zjedz tę żabę” Tracy’ego to świetna lektura na ten temat. Zamiast patrzeć na zadanie jako na olbrzymi wysiłek, rozbijajmy je na małe prace, które jedna po drugiej doprowadzają nas do wyniku.

5. Przeczytaj po raz kolejny swoje cele. Zapal się ponownie pasją do tego, by osiągnąć cele. Niewiele rzeczy dodaje tyle sił, co określone jasno marzenia. Nasza motywacja wzrasta, im silniejszy jest nasz motyw. Możemy więc przekonać sami siebie, że dana praca jest warta wykonania.

6. Rusz się! Zmień na chwilę scenerię, może kilka przysiadów? Albo dwa razy w górę i w dół po schodach. Pomysłów jest wiele.

7. Doceń każdego dnia sytuację w której jesteś. Znajduj coraz to nowsze pozytywne cechy swojej pracy. Pozwól sobie polubić to, co robisz.

To tylko kilka punktów, które wpadły mi do głowy. Pewnie uzupełnię tę listę o kolejne pomysły. Na blogu pojawiło się kilka artykułów na ten temat, ale na pewno nie został on wyczerpany.

Potężna dawka motywacji – Nick Vujicic

Napisany 23 września 2009

Jedno z mocniejszych świadectw, jak można przejść przez życie szczęśliwie, pomimo najtrudniejszych okoliczności.

Nagranie ma 3 części (2 dostępne po naciśnięciu „czytaj całość”).

Nie zawsze pośpiech popłaca

Napisany 1 września 2009

Nie zawsze pośpiech popłaca – taka myśl dotarła do mnie już jakiś czas temu. I rzeczywiście, w każdej dziedzinie naszego życia cierpliwość prowadzi do lepszych efektów, aniżeli dziki i nierozsądny zapał. Tym razem omówię to na przykładzie biznesu i przychodu pasywnego.

Wielu, zarówno młodych, jak i starszych ludzi, w pewnym momencie wpada w zachwyt nad perspektywami zarabiania np. przez Internet lub MLM. Często zdarza się, że taka osoba zakłada konto (zapisuje się do MLM-u) i rozpoczyna z dziką namiętnością rekrutowanie kolejnych członków. „Bo przecież nie chodzi o to żeby pracować, tylko żeby mieć przychód pasywny”.

Takie oczekiwanie jest z jednej strony zrozumiałe, z drugiej nielogiczne. Bo skąd osoba będąca do tej pory zaangażowana w innej pracy, nagle ma zdobyć know-how dotyczący sprzedaży w danym MLM, a co dopiero mówić o tworzeniu skutecznie działającej sieci?

W przypadku działań w ramach programu partnerskiego takim know-how może być np.:

  • Umiejętność zakładania stron internetowych
  • Zrozumienie podstawowych pojęć związanych z Internetem
  • Podstawy pozycjonowania stron
  • Umiejętność pisania tekstów sprzedażowych

Z kolei w przypadku rzeczywistej sieci MLM, wiedza specjalistyczna dotyczyć może:

  • Produktów oferowanych w sieci
  • Ogólnie dziedziny z którą związane są produkty
  • Komunikacji i sprzedaży
  • Utrzymywania relacji z klientem

Ta wiedza nie jest oczywista i wiele osób zniechęca się do programów partnerskich z powodu braku efektów. Brak efektów może jednak wynikać z ich niekompetencji, a nie braku potencjalnych klientów.

Podobnie w przypadku budowania przychodu pasywnego – pośpiech nie jest wskazany. Jeśli ktoś zaraz po przeczytaniu książki Kiyosakiego rzuca się w wir pracy z planem „milion złotych za 12 miesięcy”, może się zawieść (oczywiście zdarzają się wyjątkowo pomysłowi przedsiębiorcy, którzy taki cel realizują). Zamiast podejść do sprawy na spokojnie, dokształcając się i przygotowując długofalowe plany, podejmowanie szybkich i nieprzemyślanych akcji zmienia nasz zapał w zgorzknienie.

Jeśli więc dopiero zainteresowaliśmy się tematem MLM-ów i programów partnerskich, to entuzjastyczne rzucanie pracy nie jest dobrym wyjściem. Dopóki brak nam pewnej wiedzy warto poczekać z rzucaniem się na głęboką wodę, a nasze oczekiwania dostosować do realiów.

Warto przy tym wykorzystać efekt śnieżnej kuli. Być może nasze pierwsze przedsięwzięcia w e-biznesie okażą się niepowodzeniem, ale kolejne projekty nakładają swoje efekty na siebie, tworząc potężne zaplecze. Dzięki niemu kolejne projekty łatwiej będzie realizować. Cierpliwe realizowanie kolejnych zadań, nawet jeśli na efekty finansowe trzeba będzie jeszcze poczekać, daje znacznie lepsze rezultaty, niż słomiany zapał, który po kilku miesiącach wygasa.

Wytrwałe dążenie do celu, to moim zdaniem klucz do sukcesu, zarówno w e-biznesie, jak i w każdym innym przedsięwzięciu.

Taki spokój i wytrwałość cechują właśnie osoby, które latami wypracowują potężny i stabilny przychód pasywny, zbudowały markę lub międzynarodowe przedsiębiorstwo. Zamiast próbować zrobić wszystko od razu, pozwalają by czas działał na ich korzyść.