06
sie
2008

Najszybsza metoda nauki języków obcych

Postanowiłem wrócić do intensywnej nauki języków obcych. Niestety z własnej winy zaniedbałem to ostatnio, jednak zebrałem się w sobie i przygotowałem dość intensywny plan nauki. Moim zdaniem najlepsza metoda nauki języka, opiera się na najprostszym założeniu: „Otocz się językiem”.

Uważam, że nic tak dobrze nie wpływa na szybkość przyswajania zarówno słówek jak i zasad gramatyki, jak kontakt z językiem. Dlatego warto jak najczęściej stosować język, którego pragniesz się nauczyć. Zarówno poprzez media, codzienne rutynowe czynności, a także otaczające nas środowisko.

Krok 1. Więcej mediów zagranicznych.

Uważam, że to jedna z kluczowych rzeczy, jeśli chcemy szybciej i efektywniej uczyć się jakiegokolwiek języka obcego. Oczywiście lekcje i kursy mogą wiele pomóc, ale często nie pozwalamy sobie na swobodny kontakt z obcą kulturą, a co za tym idzie i z obcym językiem. W tym momencie dane słownictwo, gramatyka i wymowa, przestają być dla nas potrzebne. A to co niepotrzebne – to właśnie najłatwiej zapominamy.

Możliwości jest naprawdę mnóstwo, np.:

  • Książki
  • Gazety
  • Telewizja
  • Radio (w tym internetowe)
  • Tematyczne strony WWW
  • Dzienniki informacyjne – portale zawierające zarówno pełne artykuły, jak i krótkie wzmianki
  • Wykłady
  • Blogi (ze względu na różnoraką treść) – warto jednak uważać, aby nie uczyć się z nich błędnych form

Tak naprawdę już samo wprowadzenie tych mediów do codziennego życia, jest równoznaczne nauce słówek. Aby to działało, należy uczynić kontakt z zagranicznymi mediami codziennym nawykiem. W rezultacie ścierania się z najpopularniejszymi zwrotami każdego dnia, tak naprawdę chłoniemy najważniejsze elementy języka. Warto jednak oprócz tego stosować inne, równie skuteczne metody nauki. Bo o ile kontakt z mediami jest świetnym sposobem szlifowania języka, o tyle rozwój i dalsza nauka wymagają trochę większego zaangażowania.

Krok 2. Słówka to podstawa.

Można znać wszystkie reguły gramatyczne, ale gdy nie zna się słów… po prostu nie wiadomo co powiedzieć. Z drugiej strony znając słówka, można przekazać każdy komunikat, machając przy okazji intensywnie rękoma. Dlatego właśnie tak ważne jest, by stale rozbudowywać swoją bazę słówek. Metod jest bardzo dużo, postanowiłem wykorzystać tzw. fiszki (czyli karteczki ze słowami) oraz mapy myśli, aby połączyć różne słowa tematycznie i logicznie.

Słów warto uczyć się dział po dziale, jednocześnie kilkakrotnie przypominając sobie każde z nich, aż do pełnego utrwalenia w pamięci. To zdecydowanie nie jest zajęcie na jeden wieczór, ale dzięki systematyczności i wykorzystaniu technik pamięciowych, można zaskakująco szybko przyswoić sobie dany język.

Krok 3. Wykorzystaj język w praktyce.

Najważniejsza i najtrudniejsza część nauki. Aby dobrze sobie utrwalić jakieś słówka, warto ich używać. Bycie słuchaczem to raczej za mało. Ważne jest aby mówić, pisać, tłumaczyć. Mogą to być drobne rzeczy, wykonywane na własne potrzeby. Jednak inicjatywa w stronę użycia jakiegoś słowa to podstawa, aby język przestał być zmartwieniem, a zaczął służyć Ci jako użyteczne narzędzie.

Co można zrobić aby choć trochę używać języka?

  • Stworzyć własną stronę internetową
  • Zacząć pisać blog – np. ja tak zrobiłem: patrz tutaj
  • Poszukać kontaktów za granicą
  • Wyrażać swoje opinie na zagranicznych forach internetowych i listach dyskusyjnych związanych z Twoimi zainteresowaniami
  • Poszukać chętnych do rozmowy obcokrajowców w Twoim mieście
  • Tłumaczyć artykuły znalezione w Internecie

To są podstawowe metody, które polecam przy nauce języków obcych. Będę sukcesywnie dodawał informacje, jakie metody wypróbowałem i z jaką skutecznością.



Napisane przez: Michał Mietliński

Komentarze


Tak może trochę nie pod temat, ale trochę się łączy. Chciałem Ci pogratulować „Wakacyjnego Sukcesu”. ;)
Być może i ja skosztuję… Hmmm… Mam nadzieje do zobaczenia w Opolu.

Pozdrawiam
Mateusz Kowalski


Artykuł napisał Michał, ale temat, który poruszyłeś rzeczywiście dotyczy mnie – dzięki serdeczne. W Opolu będzie okazja się zobaczyć już w najbliższą niedzielę, na Ozimskiej :-)

Mam także nadzieję, że „Wakacyjny Sukces” pomoże wielu uczniom i studentom – taka była moja, jak i całego zespołu Złotych Myśli, idea.

Pozdrawiam,
Adam Hycnar


To ja może na temat ;) Zdecydowanie najistotniejszy jest punkt 3. Bez praktycznego używania języka można zapomnieć o skutecznej nauce. Poza tym pozwala się to przełamać w sensie obaw w rozmowie w obcym języku. Może nie wszyscy mają takowe opory. Jednak większość osób boryka się z taki problemem.


Zauważ, że praktycznie wszystkie kursy j. angielskiego przeznaczone są dla ogółu i nie ma w nich żadnego indywidualnego sposób nauczania (większość nauczycieli zna mało metod nauki). Chyba przyznasz mi rację, że nie da się wszystkich jednakowo traktować i nie wszyscy uczą się w ten sam sposób?

Nie oszukujmy się. Wspaniale byłoby, gdyby powstała jedna idealna metoda nauki j. angielskiego, ale takiej nie ma. Dlatego też prawdziwa droga do skuteczniej nauki j. angielskiego i biegłego posługiwania się nim wiedzie przez Ciebie i Twoje unikalne preferencje.

Ty musisz znaleźć taki sposób nauki, który jest dobry dla Ciebie, czyli taki, który daje Ci prawdziwą satysfakcję i efekty (popularne: łatwo, szybko i przyjemnie – taka powinna być Twoja nauka).

Dlatego też w tym poradniku dostajesz aż 15 różnych metod do wyboru. Dzięki temu z każdej z 15 metod możesz wybrać sobie to, co najbardziej Ci pasuje i te metody nauki, które dają Ci największe efekty. Dosłownie możesz stworzyć własną metodę nauki z połączonych części innych metod.

Polecam książke która pokazała mi przejśc przez cały ten okres : http://gotoweprace.pl/pub/28/Skuteczne-metody-nauki-jezyka-angielskiego.html


hmm ciekawy artykuł, ucze sie w krakowskiej szkole Mały Rynek i niedawno zdałem CAE, albo ja taki zdolny albo szkola taka dobra ;)


Bardzo ciekawy artykuł. Żeby osiągnąć dobre wyniki w krótkim czasie należy uczyć się wykorzystując wiele czynników. Najważniejsze jest słuchanie nagrań o odpowiednim poziomie trudności. Czytanie oczywiście również jest korzystne. Dobrze jest czytać i słuchać jednocześnie tego samego materiału.
No i co bardzo ważne – nasza postawa i nastawienie psychiczne ma decydujące znaczenie. Jeśli kochasz to co robisz to na pewno osiągniesz lepsze rezultaty w krótszym czasie.


Myślę, że dużo w tym prawdy. Najważniejsze jest dopasowanie poziomu. Od siebie dodam, że bardzo efektywnym rodzajem nauki jest oglądanie video po angielsku z angielskimi napisami :)


Nieważne jakiego języka się uczymy, zawsze najwięcej problemów sprawia nam rozumienie tego co usłyszymy. Dlatego najlepszym sposobem na opanowanie języka jest po prostu otaczanie się nim na co dzień. Słuchanie wiadomości, muzyki, oglądanie filmów i wiele innych. Oczywiście dopasowanie poziomu jest ważne, ale zawsze lepiej go trochę zawyżyć niż zaniżyć.


Dobry poradnik. Odnośnie pkt 3 „Wykorzystaj język w praktyce” dobrym rozwiązaniem jest moim zdaniem kurs językowy za granicą, np. angielskiego w Anglii.


Bardzo ciekawy wpis.
Do nauki słówek można też się posłużyć mapami myśli, które ułatwiają grupowanie słów w poszczególne kategorie co zdecydowanie ułatwia ich zapamiętywanie. Bardzo przydatne są również mnemotechniki.


Ciekawy wpis. Na studiach, na metodyce nauczania, zarzucano nas przeróżnymi metodami, nazywanymi od nazwisk mądrych ludzi. Wiele z nich jest skuteczna w pewnych okolicznościach, ale trzeba najpierw odpowiedzieć sobie jaki ma się cel, ucząc danego języka. Inaczej będziemy się go uczyć, gdy chcemy poznać jak najszybciej od podstaw, a inaczej gdy musimy zdać jakiś konkretny egzamin.
W pierwszym przypadku wystarczy poznać najpopularniejsze słowa i zwroty, osłuchać się języka najlepiej od „tubylca” i już powinniśmy rozumieć 80% języka codziennego użytku. W drugim, sprawa się trochę komplikuje, nie można dobrze nauczyć się języka, pomijając gramatykę i słówka.

W każdym razie zgadzam się z autorem powyższego wpisu. Sama uwielbiałam czytać Harrego Pottera w oryginale, bo to takie lekkie i przyjemne :).

Pozdrawiam,
Kamila, lektor i nauczyciel obecnie dla Angielski Kłodzko

PS.
Na bloga natknęłam się przypadkiem i pomimo tego, że wpis jest stary postanowiłam skomentować, bo jakoś tak mnie natchnęło:P. Niedługo zapraszam na swój blog, który powoli rusza.

Zostaw komentarz

(wymagane)


(wymagane)





Podgląd komentarza: