Archiwum kategorii ‘Motywacja’

Zapisywanie tego co robimy – czemu to takie ważne

Napisany 7 marca 2011

W wielu książkach poświęconych finansom domowym, odchudzaniu, budowaniu kondycji etc. natkniemy się na poradę, aby nasze codzienne działania skrupulatnie notować, czy to rzeczywiście tak istotne? Z mojego punktu widzenia TAK.

Notowanie to nie tylko dane statystyczne – i informacyjna wartość notatek, w których zapisujemy naszą codzienną dietę nie jest aż tak wielka. Jednak sam fakt notowania, potrafi mieć znaczący wpływ na powodzenie naszej diety, oszczędności i jakiegokolwiek innego wyrabiania swoich nawyków.

Czemu to działa:

1. Notując tworzymy częste sytuacje skupienia na temacie. Tak jak zwykle możemy zapominać o diecie, o tyle notując każdy posiłek, z pewnością przypomnimy sobie, co powinniśmy, a czego nie powinniśmy jeść.

2. Dzięki skrupulatnym wydatkom widzimy z czym dajemy sobie radę, a z czym nie, pomaga to podjąć decyzje dotyczące dalszych działań.

3. Już sam fakt, że po podjęciu działania będziemy je musieli zapisać, może nas odwieść od wielu niepotrzebnych akcji, nadmiarowego wydatku, posiłku z łakomstwa etc.

Muszę stwierdzić z własnego doświadczenia, że nawyk skrupulatnego notowania, pozytywnie wpływa na wprowadzanie zmian w swoim życiu.

Blog jeszcze nie umarł… ale było niedaleko

Napisany 8 lutego 2011

Ostatnie miesiące odciągnęły myśli autorów tego bloga od pisania czegokolwiek. Tematy motywacji wyczerpane – bo ile można pisać o tym samym, widząc jednocześnie że człowiek swoje, a społeczeństwo się od tego nie zmieni. Ci którzy mają cel w życiu, mogą z poprzednich wpisów wziąć wiele dla siebie, a pisać po raz n-ty na ten sam temat – nie ma sensu.

Dlatego trochę więcej wpisów w najbliższym czasie będzie związanych ze znaleziskami w internecie, tym co fajnego uda się wygooglać. O najważniejszych wydarzeniach ekonomicznych, społecznych, kulturowych. Pieniądzach, marketingu itp.

Możemy spodziewać się nawet jakichś analiz…

Warto wyjść z pędu.

Napisany 24 listopada 2010

Ciągła pogoń za własnymi marzeniami. Praca, kariera, rozwój.
To wszystko jest istotne.

W tym wszystkim łatwo jednak zapomnieć o tym co szczególnie istotne. O ciszy, spokoju, naszym życiu poza karierą, przemyśleniach i wartościach, których nie zastąpimy pieniędzmi na koncie.

Dlatego na liście naszych celów i planów powinien znaleźć się czas. Taka mała przerwa na odrobinę wytchnienia. Odpoczynek, który czasem musimy wyrwać z codzienności.

Czy mamy taki czas? Taką sferę naszego życia, która nie jest pieniędzmi? Czy dbamy o nią?

Do takich refleksji często dochodzą ludzie, którzy poświęcili wiele dla kariery i coraz częściej słychać głosy, że sukces to nie tylko finanse. To równowaga. To zachowanie porządku, dbałości o każdą sferę życia – materialną, intelektualną, fizyczną i duchową. Ten porządek może być wart więcej niż kilka dodatkowych złotych zysku. Szczególnie, gdy brak tego porządku pozbawia nas radości z posiadanego majątku.

Dbałość o równowagę we wszystkich dziedzinach stała się także istotnym elementem polityki wewnętrznej wielu firm, w których interesie leży dbałość o długotrwały rozwój pracowników.
Właśnie to, że najlepsi zwracają na ten aspekt uwagę, utwierdza mnie w przekonaniu, że jest to temat ważny.

Pokochać rozwiązywanie problemów

Napisany 20 września 2010

W trakcie ostatniego MJM (w końcu napiszę jakąś recenzję), jak i przy wielu innych okazjach, słyszałem czym jest biznes. Oczywiście definicji jest mnóstwo, ale bardzo wiele to piękne teorie sporządzone, przez specjalistów, którzy w biznesie nic nie zarobili. Wolę więc definicje życiowych specjalistów, którzy biznesu uczyli się często przez własny pot i łzy.

„Biznes to nic innego jak rozwiązywanie cudzych problemów, za odpowiednie wynagrodzenie”.

Trudno mi dać odpowiedni podpis, kto powiedział to jako pierwszy, ale sądzę, że wielu zgodzi się, że ta definicja jest uniwersalna i genialna w swej prostocie.

Zaspokajając jakąś potrzebę, rozwiązujemy konkretny problem. Dzięki temu czyjeś życie, praca, czy firma, zyskują konkretną wartość.

Nasze rozwiązanie może się nazywać produkt, usługa, lub jakkolwiek inaczej, bo nie o rozwiązanie chodzi, tylko o problem.

To bardzo łatwe, więc zwykle zapominamy o tym, i próbujemy ludziom zaoferować nasze produkty. Po co? Po co komuś nasza kosiarka, porada, fundusz inwestycyjny czy przejazd pociągiem. Z wyjątkiem hobbystów, nikogo ten produkt nie interesuje, ludzi interesuje, jaki problem im rozwiążemy, co będą z tego mieć i za ile.

Dlatego choć nienawidzimy problemów, to powinniśmy pokochać ich rozwiązywanie. Potraktować jako sposób na życie. A prędzej czy później zrobimy karierę, czy to na wysokim szczeblu w korporacji, czy poprzez własną firmę.

Co więc powinno cechować nasze podejście?

  • Patrzenie na problem przez pryzmat rozwiązań i naszej gaży z tego tytułu;
  • Szukanie sytuacji win-win;
  • Odnajdywanie realnych korzyści dla klienta, przekraczających poniesione przez niego wydatki;
  • Rozwiązywanie problemów bez przerwy – ciągłe ułatwianie życia innym;
  • Poszukiwanie udoskonaleń w każdej dziedzinie, którą się zajmujemy;
  • Mówienie językiem klienta – mówienie o rozwiązaniach dla niego, a nie produktach od nas.

To tylko kilka sugestii, które możemy znaleźć w niemal każdej książce o sprzedaży. Czy się do nich stosujemy? Często jednak nie, tracąc przez to klientów i pieniądze.

Ile działasz, a ile rozmawiasz o działaniu?

Napisany 12 września 2010

To trudne pytanie które stawiam sobie raz na jakiś czas.

Oczywiście można powiedziać, że każdy z nas pracuje, ale czy jest to praca zorganizowana? Czy też wciąż ją organizujemy, kręcąc się  w kółko, omawiając pięć razy co jest do zrobienia, zanim to zrobimy.

Z mojego krótkiego doświadczenia wynika, że większość zadań jestem w stanie wykonać w 5-10 minut od ręki. W praktyce jednak kończy się to na tym, że przepisuję zadanie z listy do listy, układając je w piękne wzorki, zamiast po prostu zabrać się do roboty.

Dlatego zamiast gadać – działajmy!

Niech nasze omówienie postępów będzie podsumowaniem jak dużo jest już zrobione, a nie żalem, że nic jeszcze nie zrobiliśmy, skupmy się na tym, by prace wykonywać szybko, a potem pracujmy nad ich optymalizacją.

Można więc powiedzieć krótko:

Łatwiej ciężko pracującemu pracować wydajniej, niż leniowi w ogóle zabrać się do pracy.

Bądźmy pracowici. Bo to przynosi rezultaty.

A co z pomysłem, co z mądrym podejściem do pracy?

To oczywiście istotne sprawy, ale niezależnie jak dobry jest nasz pomysł, jego realizacja będzie wymagać dużego wysiłku i nie bójmy się go. Często duży wysiłek zadania polega na tym, że robimy wszystko inne, byleby nie zajmować się jego realizacją.

Zacznij działać:

Wypisz trzy rzeczy do zrobienia na teraz;

– Wykonaj je;

– Znajdź kolejne trzy;

– Zrealizuj je;

– Zrób dłuższą listę i  w cyklach pracy i odpoczynku wykonuj zadania.

14 najlepszych trików na motywacyjnego kopa! – wpis gościnny

Napisany 29 sierpnia 2010

Motywacja jest tym, czego każdy z nas potrzebuje do działania. Chodzisz do pracy bo potrzebujesz pieniędzy, zaczynasz biegać bo chcesz stracić na wadze, zdobywasz nowe umiejętności bo chcesz zwiększyć swoją wartość rynkową.

Zdarzają się też takie chwile, gdzie motywacja działa w drugą stronę. Odwlekasz pracę, zdobywanie umiejętności i wiedzy bo masz OLBRZYMIĄ motywację do oglądania telewizji czy przesiadywania na portalach społecznościowych.

Spadek chęci do działania jest czymś całkowicie normalnym i nie ma znaczenia czy masz własny biznes, czy pracujesz na etacie. Nie istotne jest Twoje stanowisko ani wysokość pensji – każdy ma chwile słabości.

Jeżeli odpoczniesz i wrócisz do działania ze zdwojoną siłą, to znaczy, że przerwa w pracy była konieczna. Gorzej gdy brak motywacji wymyka się spod kontroli, a brak działania przeciąga się na wiele dni lub tygodni.

Swego czasu byłem w trudnej sytuacji, ale musiałem się otrząsnąć i zacząć działać. Poniżej przedstawiam 14 sposobów, które świetnie działają na mnie w chwilach słabości. Mam nadzieję, że pomogą również Tobie 🙂

1. Jasna wizja. Czego tak naprawdę chcesz od życia? Co chcesz osiągnąć? Co chcesz posiadać? Kogo chcesz poznać? Koniecznie odpowiedz sobie na te pytania. Wizja nadaje sens i kierunek Twoim działaniom.

Obecnie koncentruję się na budowaniu wartości mojego bloga o rozwoju osobistym. Chcę osiągnąć 10 tysięcy subskrybentów. To ogromna liczba i żeby zrealizować ten cel muszę dużo pracować. Wiem, że jest to osiągalne. Następnie chcę tworzyć produkty informacyjne, aby zrealizować marzenie o bycie blogerem na pełny etat.

2.  Znajdź powody. Spadek motywacji może być ściśle skorelowany z brakiem jasnych powodów. Dlaczego robisz to co robisz? Dlaczego chcesz dokonać czegoś innego? Postaw sobie tego typu pytania i znajdź odpowiedź. Nie szukaj ich w tekstach czy książkach – wtedy będziesz tylko powtarzał informacje. Znajdź w sobie odpowiedzi na pytanie: „dlaczego?”

Dlaczego ja chcę być pełnoetatowym blogerem? Bo uwielbiam pisanie oraz podróże. Uwielbiam odwiedzać nowe miejsca, poznawać nowych ludzi i pomagać im w zdobywaniu nowych umiejętności. Monetyzacja bloga pozwoli mi na prowadzenie mobilnego stylu życia. Będę mógł pracować będąc w dowolnym miejscu na świecie – to jest moje „dlaczego”.

Weź kartkę albo otwórz notatnik i zastanów się nad tym co chcesz osiągnąć, a następnie pomyśl dlaczego właśnie tego chcesz.

3. Zadeklaruj publicznie swoje cele. Masz zadania, które powinieneś wykonać, ale nie możesz zabrać się za ich wykonanie? Skorzystaj z deklaracji publicznej. Powiedz o swoich celach znajomym, rodzinie, przyjaciołom. Możesz także opisać to na swoim blogu, na forum tematycznym lub grupie dyskusyjnej.

Internet pozwala znaleźć pasjonatów dowolnego tematu. Dołącz do nich i napisz co chcesz osiągnąć. Raz w tygodniu zdawaj raport jak Ci idzie. Pisz zarówno o swoich sukcesach jak i o potknięciach. Na forach bardzo często przesiadują eksperci, którzy chętnie Ci pomogą.

Gdy osiągniesz swój cel zdobędziesz uznanie w oczach wielu ludzi 🙂

4. Mini-cele. Utrzymanie motywacji na długofalowe cele może stwarzać problemy. Świadomość tego, że musi minąć kilka lat zanim osiągnie się określony poziom może przytłaczać, a to skłania do rezygnacji z działania.

Rozwiązaniem jest osiąganie mikro-celów. Zapomnij o całej reszcie, która jeszcze jest przed Tobą! Zajmij się tylko tym jednym, małym celem, którego wykonanie zajmie Ci co najwyżej tydzień. Ciesz się z każdego kroku, który

popycha Cię do przodu. Co jakiś czas odwróć się za siebie i zobacz jak wiele udało Ci się osiągnąć.

Gdy ktoś chce schudnąć piętnaście kilogramów, to cel może wydawać się wielki. Jednak wystarczy zredukować go do jednego kilograma na miesiąc. Przez rok, to już dwanaście kilogramów! Aby tracić kilogram miesięcznie wystarczą niewielkie zmiany w jedzeniu i trochę więcej ruchu. Żadnych „cudownych” diet i morderczych treningów.

5. Myśl codziennie o swoich celach. Poświęć dziesięć minut dziennie na to, aby przypomnieć sobie po co jesteś na tym świecie. Przypomnij sobie swoją wizję. Planuj swój dzień i myśl o celach krótko i długoterminowych. Kiedy znasz swoją misję i wiesz co masz robić, to po prostu działasz.

Dlatego zaplanuj co po kolei należy wykonać, a następnie realizuj swoje plany konsekwentnie.

6. Wyznaczaj krótkie terminy. Prawo Parkinsona mówi, że zadanie zajmuje tyle czasu, ile mamy do dyspozycji. Jeżeli masz do napisania referat, a na jego wykonanie będziesz miał dwa tygodnie, to przez większość czasu nie zrobisz nic w tym kierunku. Prawdopodobnie gdybyś dostał na wykonanie referatu 24 godziny znalazłby się i czas i materiały, a koncentracja na celu byłaby na bardzo wysokim poziomie. W chwili gdy piszę te słowa jest godzina 8:18. Wyznaczyłem sobie, że do 10:00 artykuł będzie skończony i poprawiony. Dzięki temu nie rozpraszam się i nie zaglądam do Internetu. Tylko piszę.

Kiedy masz rozpisany plan działania określ każde pojedyncze zadanie w krótkie ramy czasowe – będzie znacznie bardziej efektywny.

7. Rób to, co kochasz. Gdy brakuje Ci motywacji do wykonania jakiegoś zadania to może być znak, że nie robisz tego, co naprawdę kochasz. Moim zdaniem życie jest za krótkie aby w ten sposób postępować. Zastanów się jak możesz się wydostać z miejsca, w którym jesteś by przejść na rzecz pracy z pasją. Czytaj na ten temat jak najwięcej, pytaj ludzi, szukaj wsparcia i koniecznie znajdź mentora. Znane przysłowie mówi, że „kiedy uczeń jest gotowy, nauczyciel się znajdzie”. Nie wiesz co jest Twoją pasją? Koniecznie przeczytaj artykuł „Jak znaleźć pasję?”.

Swego czasu pracowałem w firmie ubezpieczeniowej. Trafiłem tam przez przypadek, ale od początku czułem, że praca w biurze nie jest dla mnie. Zacząłem po godzinach pracować nad innym źródłem dochodu i po dwóch miesiącach złożyłem rezygnację. To była bardzo dobra decyzja.

8. Zanurz się w materiały motywacyjne. Kiedy czujesz, że Twoja motywacja spada otocz się materiałami motywacyjnymi. Czytaj biografie i cytaty ludzi sukcesu, słuchaj audiobooków, oglądaj filmiki motywacyjne na youtube.com lub wybierz się na szkolenie tematyczne. To na nowo podkręci w Tobie chęć do działania.

Osobiście często wracam do takich książek jak: „Obudź w sobie olbrzyma”, „Efekt jojo w motywacji”, „Motywacja bez granic”. Wystarczy kilka minut i wracam do działania ze zdwojoną siłą.

9. Obserwuj konkurencję. Konkurowanie mamy we krwi. Jako dziecko lubiłeś grać w dwa ognie, przeciągać linę i ścigać się z innymi. Wykorzystaj to także w swoich działaniach! Sprawdzaj co robi Twoja konkurencja i staraj się im dorównać. Szukaj ludzi, którzy są najlepsi w Twojej branży i nawiązuj z nimi kontakty. Piszesz blog i chcesz mieć więcej czytelników? Sprawdź co robią najwięksi w Twojej niszy i szukaj informacji na temat zwiększania ruchu.

Chcesz stracić na wadze? Znajdź innych ludzi o podobnym celu i zróbcie zakład komu szybciej uda się dojść do wyznaczonego pułapu. Oczywiście wszystko z rozwagą – to ma być zdrowa rywalizacja, a nie dążenie do celu po trupach.

10. Otaczaj się pozytywnymi ludźmi. Stare przysłowie mówi: „z kim przystajesz takim się stajesz”. Chcesz mieć własną firmę? Poznawaj przedsiębiorców. Chcesz regularnie uprawiać sport? Zapisz się do szkoły tańca lub trenuj sztuki walki. Będąc w otoczeniu zmotywowanych ludzi łatwiej będzie Ci pokonać wszelkie słabości. Aby się rozwijać możesz uczęszczać na szkolenia i konferencje, czytać blogi i spotykać się z ludźmi, którzy mają cele podobne do Twoich.

W styczniu tego roku stworzyłem Grupę Mastermind. Spotykamy się w każdy wtorek o 20:00 online i rozmawiamy o swoich celach. Mówimy co udało nam się zrobić przez miniony tydzień i co chcemy osiągnąć w następnym. Dzięki temu stale się motywujemy. Przebywanie w tym gronie naprawdę daje mocnego kopa!

ps. Już jest 8:54

11. Wynajmij coacha lub osobistego trenera. Jest to rozwiązanie drogie, ale bardzo skuteczne. Czasami nie potrafisz się do czegoś zmotywować bo w Twoim umyśle toczy się wewnętrzna gra. Coach przez zadawanie odpowiednich pytań pomoże Ci odkryć jakie są Twoje prawdziwe wartości i pomoże zaplanować działanie w najlepszym dla Ciebie kierunku.

Kiedy ludzie wydają pieniądze są bardziej zmotywowani do ćwiczeń. Tylko pomyśl: w Internecie jest od groma porad na zachowanie dobrej kondycji, są plany treningowe itd. Kto ma większe szanse na zrzucenie zbędnych kilogramów: osoba, które ma dostęp do tego wszystkiego czy taka, która wynajmie prywatnego trenera? Oczywiście, że ta druga! Płacąc trenerowi odczuwasz pewnego rodzaju stratę jak czegoś nie wykonasz. Poza tym trener przychodzi na daną godzinę i po prostu nie ma odwrotu!

Jeżeli nie masz motywacji do samodzielnej nauki języka to wynajmij nauczyciela lub dołącz do dobrej szkoły językowej. Wtedy nawet jeżeli nie będzie Ci się chciało, to masz zobowiązanie i…zainwestowane pieniądze. Jeżeli nie masz motywacji do biegania lub ćwiczenia, to motywacja się znajdzie, gdywynajmiesz prywatnego trenera.

12. Znajdź model. Poszukaj ludzi, którzy już osiągnęli to, do czego Ty dążysz. Pisz do nich maile, dzwoń i kontaktuj się za pośrednictwem portali społecznościowych. Ludzie naprawdę chętnie dzielą się wiedzą jak widzą Twoje zaangażowanie. Możesz za darmo pozyskać ogromnie wartościowe informacje.

13. Bądź wdzięczny. Masz naprawdę wiele rzeczy i umiejętności, których być może nie doceniasz. Jestem wdzięczny za to, że chodzę, mówię, jestem zdrowy. Jestem wdzięczny za to, że codziennie mogę oglądać wschód słońca, słuchać śpiewy ptaków, korzystać z technologii, spędzać czas z bliskimi. Weź kartkę i wypisz wszystkie rzeczy, za które jesteś wdzięczny. Zaglądaj na tą listę za każdym razem gdy brakuje Ci motywacji. Dzięki niej wciąż na nowo będziesz odkrywał, że naprawdę warto żyć i dawać z siebie jeszcze więcej.

14. Odpocznij. Kiedy brakuje Ci motywacji do działania i żadna technika nie pomaga jest na to jedna rada – odłóż wszystko i zrelaksuj się. Idź do kina, weź kąpiel, oglądaj filmy, czytaj książki, spotkaj się z przyjaciółmi, idź na spacer. Naładuj baterie, a wtedy Twoja efektywność znacznie wzrośnie.

Z powyższej listy wybierz te punkty, które Tobie najbardziej odpowiadają. Zbuduj swoją wizję, planuj i przede wszystkim DZIAŁAJ!

Pozdrawiam gorąco,

Bartek

ps. 9:54 – zdążyłem 😀

Bartek Popiel prowadzi Blog o Rozwoju Osobistym, produktywności i efektywnej nauce. Jest autorem darmowego ebooka “Jak wzbudzić i utrzymać motywację do działania”. Jeżeli chcesz regularnie dostawać artykuły z blogu Bartka zapisz się na subskrypcję.