Archiwum kategorii ‘Marketing’

Kilka prostych prawd internetu

Napisany 14 lutego 2011

Niemal wszyscy z niego korzystamy, coraz bardziej go lubimy, coraz więcej w nim wydajemy, a jednak kilka prawd pozostaje aktualnych.

1. Można tu znaleźć wszystko.

To czy legalnie, to inna sprawa, jednak internet to kraina wielkich możliwości.

Każdy kto chce się uczyć – może tu znaleźć wiedzę, każdy kto chce coś kupić, może to tu namierzyć i niemal każdy kto chce coś sprzedać – znajdzie tu kupca.

2. Można nie znaleźć nic.

Pomimo zaawansowanych skryptów wyszukiwarek, to co stworzymy może łatwo zaginąć w szumie informacyjnym. Nasz klient może nigdy nie trafić na naszą stronę, a osoba zainteresowana tematem nigdy nie odczyta opublikowanej wiadomości. To ryzyko dotyczy każdej branży, dlatego główną regułą biznesu w sieci jest bycie dostrzegalnym.

3. Każdy ma szanse zarobić.

W internecie liczy się pomysł, od sprzedawcy obroży dla psów, po brokera nieruchomości, biznes w internecie jest dla każdego.

4. Nie każdy zarobi.

Ale choć pieniędzy jest wiele, chętnych zawsze jest więcej – tak więc dla wielu niestety rynku nie wystarczy. I choć byśmy chcieli inaczej znacząca większość internautów:

  • Wyłącznie wydaje pieniądze w sieci;
  • Zarabia grosze na drobnych transakcjach;
  • Działa na bilansie zerowym;
  • Traci swoje biznesy w sieci.

To jednak dotyczy każdej gałęzi i na tych którzy w internecie spodziewają się znaleźć nieograniczony rynek zbytu, czeka niemiła niespodzianka.

5. Internet nie zna pór dnia.

Co w praktyce oznacza, że nasz wkład w internet – czy to film, strona www, oferta, ogłoszenie czy post – może pracować 24h na dobę – ponieważ zawsze znajdzie się osoba, która z różnych przyczyn zakupy robi o 3 nad ranem.


6. Internauci lubią słowo „darmowe”

Jest to większy wabik niż na co dzień. Ponieważ w realnym świecie z zasady spodziewamy się ceny za produkt lub usługę. W sieci jednak od początku wiele opcji było za darmo i na wielu rynkach jedyna forma konkurencyjności to bycie za darmo, a na dodatek lepszym pod względem oferowanych produktów czy usług.

To kilka oczywistych prawd – skoro jednak są tak oczywiste, to czemu tak wiele firm ich nie przestrzega?

Mediafun Magazyn

Napisany 20 października 2010

Maciek Budzich – Mediafun, wydał swój magazy – a w nim dużo fajnych materiałów o social media, marketingu reklamie itp.

Cieszę się że projekt ruszył, bo słyszałem o nim od dawna. Oby dalej się rozwijał.

Zapraszam do przeczytania:

Jak skutecznie promować bloga, tak by stał się on rozpoznawalny, ew. stał się mainstreamem

Napisany 14 października 2010

Ten wpis to odpowiedź na konkurs u Jacka Gadzinowskiego

http://www.gadzinowski.pl/skuteczna-promocja-bloga-–-konkurs-z-wbk-bank-zachodnim/

jednak z krótkiej wypowiedzi, zrodziło się coś więcej….

Budowanie rozpoznawalności bloga nie jest oczywistą sprawą, ponieważ mamy do czynienia z wielu zagadnieniami:

  • Natłoku informacji – nasz blog, może po prostu ukryć się w tłumie i nie być nigdy rozpoznawalny;
  • Olbrzymiej ilości treści – jako, że „content is the king” – musimy zwrócić szczególną uwagę na jakość przygotowywanych przez nas materiałów;
  • Zmiennym oczekiwaniom odbiorców;
  • Reaktywny charakter mediów – jest niewiele źródeł informacji, większość mediów kopiuje i przeredagowuje gotowe już materiały.

W efekcie wiele blogów nigdy nie zyskuje popularności, a praca twórcy nie zostaje doceniona. Wnioski?

1.Wiedz dokładnie o czym piszesz, po co piszesz i do kogo piszesz.
Żeby nasz blog stał się rozpoznawalny, lub nawet stał się mainstreamem, musi być jasno kojarzony z branżą lub dziedziną. Dotyczy to klasycznych mediów, które trafiają do konkretnej grupy odbiorców, więc również blogów.

Jeśli zawczasu nie określimy do kogo piszemy, nasz styl, tematyka i sposób publikacji będzie niespójny, można tworzyć bloga o wszystkim, ale nie będzie on rozpoznawalny.
Przykłady:
antyweb.pl – to nowe technologie, startupy i internet, ale już nie porady komputerowe.
Blog.mediafun.pl – to media, ale już nie recenzje filmów

Warto budować blog skoncentrowany na dziedzinie, branży, konkretnych zagadnieniach.
Problem ten dotyczy wielu blogów, które pisane o wszystkim nie da się dookreślić o czym tak na prawdę są.

W ramach dookreślania tematyki warto zapisać sobie:

Spotkanie BNI Tigers

Napisany 19 sierpnia 2010

Dziś byłem na spotkaniu BNI Tigers, nowej grupy BNI.

Zostałem zaproszony jako gość, moje wrażenie z pewnością różni się więc od codzinności członków BNI, ale muszę przyznać, że spotkanie zrobiło na mnie spore wrażenie. Dużą frajdę sprawiło mi także opowiadanie o mojej firmie 🙂

Na pierwszy rzut oka widać, że chodzi o biznes, w przeciwieństwie do niektórych „grup wzajemnej adoracji”. W BNI chodzi o biznes, polecanie jedni drugich i zarabianie pieniędzy, nikt tego nie ukrywa, za to wszyscy są otwarci do nawiązania kontaktów. Nie ma nachalnej sprzedaży, tu chodzi o polecenia, a nie sprzedaż jedni drugim (choć i taka współpraca może się zdarzyć), warto to docenić.

Śniadanie biznesowe – czyli wymiana wizytówek, krótki opis działalności każdego ze zgromadzonych i wytłumaczenie czym jest BNI, z zapewnionym cateringiem – to pomimo wczesnej pory (rozpoczęcie o 7 rano), dobry pomysł na rozszerzenie sieci kontaktów. W dodatku ludzie poznani w tym miejscu to osoby aktywne i co ważne – już przedsiębiorcy, freelancerzy lub specjaliści. Po raz kolejny BNI bije grupy wsparcia ludzi którzy „chcieliby”.

Dlaczego BNI zachowało wysoki poziom?

1. Bo jest płatne

Wydatek odstrasza ludzi którzy „chcieliby” – ktoś kto naprawdę chce – wyda pieniądze (konkretną kwotę, która jednak naprawdę może się zwrócić).

2. Zasady

Grupa ma jasny regulamin, którego nieprzestrzeganie oznacza usunięcie z szeregów.

3. Przysługa za przysługę

Żeby coś wyciągnąć z BNI trzeba także zainwestować własny czas, kontakty i pracę, dzięki temu, układ jest fair – Ci którzy polecają, są polecani.

Te trzy główne czynniki i kilka mniejszych sprawiają, że ktoś, kto chce robić biznes a nie tylko o tym gadać, poczuje się dobrze na spotkaniu grupy.

Przyjście na takie spotkanie poleciłbym w sumie wszystkim, nawet jeśli ktoś nie przystąpi do BNI. Można zobaczyć  jednak pewien standard kontaktów biznesowych – standard, którego rzadko doświadczamy.

Zarządzanie sobą w czasie – część 1

Napisany 17 stycznia 2010

W tym cyklu artykułów pokażę Ci wiele metod na lepsze wykorzystanie czasu. Jednak żeby którakolwiek z nich zadziałała, musisz zmienić własne myślenie – no chyba, że już masz właściwy schemat.

Dlaczego?
Z tego samego powodu, dla którego ludzie wydają tysiące złotych na szkolenia, na których poznają wiedzę dostępną w książkach wartych kilkadziesiąt złotych.

SAMA WIEDZA TO ZA MAŁO DO ZMIANY.

Jakakolwiek zmiana w naszym codziennym zachowaniu nie będzie miała miejsca wyłącznie pod wpływem wiedzy. To z jednej strony przykre (bo same książki nie wystarczą), z drugiej jednak właściwe spojrzenie na te zmiany pozwoli Ci lepiej wykorzystać czas – bez „spinania się”.

O czym mówię?
O sposobach naszego myślenia i postrzegania rzeczy. A także o idących za tym emocjach.

Oczywistym jest, że unikamy tego, co uznajemy za nieprzyjemne. Natomiast wręcz garniemy się do Tego, co sprawia choć pozorne wrażenie przyjemności.

Dlatego tak wiele zależy od Ciebie! Z mojej strony możesz liczyć na pomysły i słowa zachęty. Ale to Ty możesz zmienić swoje nastawienie, a to dopiero wprowadzi trwałe zmiany w Twoim życiu.

Zacznijmy jednak od początku.
Jaka perspektywa, jakie myślenie?

Spójrzmy na Twój czas. Uważasz, że masz go za mało? Chciałbyś żeby było go więcej? Chciałbyś oszczędzać czas?

Czas to nie pieniądze. Pieniądze możemy oszczędzać, wydawać i zarabiać. Czas możemy tylko wykorzystać. W każdej chwili w jakiś sposób działamy i tego czasu nic nam nie zwróci. Czasu nie możesz dokupić, ani zaoszczędzić. Każda sekunda – czy tego chcesz, czy nie – odchodzi właśnie w przeszłość.

Dlatego poświęcając czas lekturze tego kursu (czy widzisz jak mijają minuty?), nie zyskasz nowego czasu. Możesz za to optymalnie wykorzystywać kolejne sekundy. KLIK, KLIK, KLIK – minęły właśnie trzy sekundy. Nie odzyskasz ich. Zadbajmy, żeby kolejne nie przeciekały Ci przez palce!

Czy dostrzegasz już różnicę w perspektywie?

Każda godzina to Twoja decyzja, jak ją spędzisz. Nie masz możliwości odłożenia decyzji na później. Za godzinę znów musisz zdecydować!

Takie spojrzenie na czas prowadzi moim zdaniem do prostego wniosku.

Rób to, co uważasz za wartościowe i podążaj za decyzjami. W ten sposób wiesz, że godzinę wcześniej podjąłeś dobrą decyzję. W związku z czym dobrze wykorzystałeś te 60 minut. I tu pojawia się druga ważna zmiana. Zmiana naszego myślenia.

Zmiana ta polega na dokładnym określeniu, co jest dla nas ważne. Jakie działania uznajemy za cenne? Co tak naprawdę chcemy robić? A co robimy „ot tak”?

Dlaczego potrzebujemy tej zmiany? Zmiana w naszych priorytetach – określenie tego, co uznajemy za cenne – prowadzi do zmiany naszej POSTAWY wobec tych rzeczy.

Kilka przykładów:
Często siedzimy przed telewizorem NUDZĄC SIĘ, bo uznajemy że jest to przyjemniejsze niż ćwiczenia. Podczas gdy osoby ćwiczące czerpią ENTUZJAZM z ćwiczeń fizycznych, uznając jednocześnie, że siedzenie przed telewizorem to strata czasu.

Ta różnica w myśleniu w prosty sposób skłania ludzi do różnych działań. Ci, którzy mają frajdę z jazdy na rowerze, podejmują wysiłek bez żadnych oporów. Nie mają ŻADNYCH problemów z motywacją. Oni wiedzą co lubią i robią to.

A czy Ty wiesz, co tak naprawdę napełnia Cię entuzjazmem?
Czy zmuszasz się żeby coś robić, czy też robisz to, bo CHCESZ to zrobić?

Jeśli naprawdę chcemy coś zrobić, to ani zmęczenie, ani napięty harmonogram nam w tym nie przeszkodzą. To klucz do dzisiejszej zmiany. Nie rób rzeczy, bo powinno się je zrobić. Wyraź swoją wolę i przekonaj samego siebie, że warto to zrobić.

Już wkrótce kolejne wydarzenie

Napisany 1 listopada 2009

Spotkanie networkingowe w ostatni poniedziałek mogę uznać za udane, nie pojawiło się co prawda tyle osób ile zakładałem, ale nie było źle. Zwłaszcza, że to tylko początki.

Postanowiliśmy wspólnymi siłami zorganizować kolejne spotkanie. Podczas którego oprócz czasu na wymianę wizytówek, będzie także wykład, na jakiś ciekawy temat. To, jaka dokładnie będzie tematyka wykładu, jeszcze zostanie ustalone. Ale możesz się już szykować;)

Kiedy odbędzie się kolejne spotkanie?
Najprawdopodobniej będzie to 30.11.09r. – data również zostanie potwierdzona razem z lokalizacją.

Dlaczego warto będzie wpaść na to spotkanie?
Na pewno będzie możliwość poznania ludzi z różnych branż – od inwestycyjnych, po agencje hostess. Dzięki temu możesz rozwinąć sieć kontaktów.
Krótkie wprowadzenie do tematyki networkingu – konkretna wiedza, jak budować, rozwijać i wykorzystywać sieć kontaktów.
Wykład (zapewne godzinny)- kolejna porcja wiedzy 😉

Wszystkie dodatkowe informacje podam za około 10 dni.