10
Lis
2008

Blogi a biznes

Głównym tematem na jaki rozmawiano podczas ostatniego spotkania TUBA03, była kooperacja blogów i firm. Temat postanowiłem kontynuować, bo dyskusja nie jest nawet do końca naświetlona, nie mówiąc już o jakimkolwiek ustalonym podejściu w relacjach między blogami a biznesem

To, od czego warto by zacząć, to spojrzenie na blogi i blogerów. Dla wielu firm wciąż jest to zabawka, sposób wyrażenia się, internetowy pamiętniczek lub nieprofesjonalna strona. Trudno się nie zgodzić, gdy zdecydowana większość blogów tak właśnie wygląda. Niestety, pod nazwą blog powstaje codziennie tysiące stron, nie dających absolutnie żadnych korzyści potencjalnym reklamodawcom. Istnieją jednak inne blogi – nie tak liczne, ale profesjonalne. Pisane są przez ludzi w celach zarobkowych lub przez fanów jakiejś dziedziny, niespecjalnie liczących na zarobek. Co jednak z tego, skoro tytuł bloga sprawia, że nie są traktowane na poważnie?

I tu pojawia się pierwszy problem. Blogerzy widzą różnicę między blogami profesjonalnymi, a śmieciami. Właściciele firm, czy agencji reklamowych, często tej różnicy nie dostrzegają. Po części blogi eksperckie nie są w pełni dojrzałym medium na polskim rynku. Wynika to właśnie z tego piętna pisania „bloga”. Sam tytuł blogera bardziej utkwił w świadomości biznesmenów jako niezbyt pochlebny. A przecież blogerzy mogą równie dobrze być nazywani dziennikarzami. Różnica niewielka, a olbrzymia zmiana wizerunku.

Niestety, zmiana sposobu odbierania blogów (nie jako zabawy, ale jako nowego skutecznego medium), potrwa wiele lat. O ile w ogóle się uda. Dziennikarstwo w nowym, internetowym wydaniu, to coś, co w Polsce stawia pierwsze kroki. Warto się jednak nie poddawać.

Kolejną kwestią, konieczną do omówienia, jest pytanie o skuteczność takich kampanii. Z zachodu przywędrowało do nas kilka historii o genialnym wykorzystaniu kontaktów z blogerami do promowania produktów. Ale to, co na zachodzie działa, w Polsce działać nie musi. A bez przykładu na naszym własnym podwórku, ciężko będzie przekonać firmy do inwestycji w relacje z blogerami.

Firmy oczekują wymiernych rezultatów. Nie tylko wpisu na blogu, ale także dowodu, że to właśnie ten wpis zaowocował wzrostem sprzedaży, czy zwiększeniem rozpoznawalności marki. Czy blogerzy są w stanie takie dowody dostarczyć, to wyzwanie, od którego może bardzo wiele zależeć. Choć ilość wyświetleń serwisów internetowych wydaje się wystarczająco przekonująca dla wielu firm, to blogi, jako mniej popularne, są na przegranej pozycji. Chyba, że zaoferują coś więcej.

Tu z kolei pojawia się atut blogów, który powinien być eksponowany jak tylko się da: niszowość.

Blogi stanowią okno do bardzo wąskiej grupy docelowej. Ale grupa ta, choć mniejsza, dla wielu firm stanowi łakomy kąsek. Jak lepiej niż przez kontakt z miłośnikiem gołębi dostać się do środowiska? Bloger zaś, ma nie tylko dostęp, ale i wpływ na środowisko fanów danej dziedziny.

Skoro więc blogi docierają do wybranej grupy osób, to wszelkie akcje marketingowe prowadzone za ich pośrednictwem, powinny być znacznie skuteczniejsze niż typowe? To zależy.
Statystyki wejść, kliknięć w baner i przeczytanych artykułów, mogą być skuteczne przy promowaniu programów partnerskich (jest kliknięcie, jest zakup, jest prowizja), ale gdy w grę wchodzi np. sprzedaż jachtów, to śledzenie skuteczności kampanii na stronie miłośnika ekskluzywnych łodzi jest wyzwaniem niemal nie do pokonania.

Co prawda równie trudne do zmierzenia są statystyki skuteczności np. artykułu w gazecie, ale to nie przekona wszystkich. Dlatego potrzeba dowodów, przykładów skutecznych kampanii i przedstawionych czarno na białym rezultatów, jakie przyniosło wydanie pieniędzy w kampanię na blogach. Do czasu, gdy takie przykłady się pojawią, zawód niezależnego blogera nie będzie łatwy. Natomiast wraz z pojawianiem się case study na ten temat, liczba przeprowadzanych kampanii zacznie powoli wzrastać.

Trzecia bariera, oddzielająca blogi od poważnego biznesu marketingowego, to wizerunek społeczny. Nad tym blogerzy muszą jeszcze długo popracować. By wejść do ligi i zacząć czerpać korzyści z akcji marketingowych „na poważnie”, trzeba przekonać odbiorcę masowego, że blog to już nie tylko coś osobistego, ale źródło dobrze przygotowanych informacji na zadany temat. To dziennik, prowadzony w Internecie, regularnie uzupełniany i „na czasie”, jeśli chodzi o sytuację w danej branży/dziedzinie zainteresowań.

To, jak przekonać ludzi, by traktowali blogi eksperckie inaczej, będzie zapewne tematem niejednej dyskusji. Mam nadzieję, że będą podejmowane w tym kierunku działania.

Ostatnia kwestia, którą dziś poruszę, dotyczy relacji biznesmenów i blogerów. To, w jaki sposób powinni ze sobą współpracować, aby wiarygodność blogera została zachowana, a jednocześnie aby obie strony mogły na tej współpracy skorzystać. Na temat różnych form zarabianiu na blogu napiszę zapewne już wkrótce, jednak nie chodzi w tym wypadku o metodę, a raczej o wyznaczenie pewnych względnie sztywnych granic. Dzięki nim obie strony mogą uniknąć konsekwencji niewłaściwej współpracy.

W tej kwestii na szczęście widać już duży postęp. Powstał kodeks blogerów, który stanowi całkiem udaną próbę zebrania prostych zasad, bez których uczciwa współpraca nie będzie możliwa.

Kodeks blogerów można przeczytać TUTAJ.



Napisane przez: Michał Mietliński

Komentarze


Nie jestem przekonany do blogów…


Blogi coraz bardziej będą wpływały na pozycjonowanie. Oczywiście blogi nie spamowane związanie tematycznie ze stroną


Życie samo zweryfikuje tę współpracę, wyznaczy trendy i normy wzajemnych działań…


Dziś do marketingu bardziej przydatny jest Facebook niż blog. Jest bardziej skuteczny i trafia lepiej do grupy docelowej.


Również twierdzę że facebook daje większe możliwości, aczkolwiek blogi również są przydatne.


Może być ale social teraz góruje :))


Dla mnie blog to kluczowa kwestia w budowie biznesu. W szczególności biznesu online. Blogi to świetne i darmowe narzędzia to skutecznego działania. Każdy powinien blogować. Jednak racją również jest, iż nie każdy wie jak blogować. Dlatego też, początkowy bloger powinien przyswoić podstawową wiedzę i dopiero wtedy zabrac się za prowadzenie bloga.

Pozdrawiam


Do biznesu on line firmy odnoszące w nim sukces korzystają z kilku opcji:blogi,media społecznościowe i coraz bardziej you tube.Nie wystarcza już proste zdobywanie bezwartościowych linków.


Warto pisać blogi czy porady jak np. na naszej stronie http://pisanie-prac-dlastudentow.pl/porady.html – każdy, kto jest zainteresowany szuka w sieci, znajduje ciekawy nasz artykuł i od tej pory dzieli nas tylko chwila, zanim klient się odezwie 🙂


Dobrze pisać blogi ale z sensem a nie o porannej toalecie.


W tym interesie najważniejsza jest kreatywność oraz dobry pomysł, i można osiągnąć naprawdę spory sukces i nie ważne jest tu czy to będzie blog czy zwykła strona www


Blogi to potężne medium na naszym podwórku. Na przestrzeni ostatnich lat zmieniło się nieco postrzeganie tej formy – częściej mamy do czynienia z serwisami o charakterze eksperckim niż zbiorem prywatnych przemyśleń. To zdecydowanie pozytywny trend, który właściwie wykorzystany może przynosić wymierne korzyści.


Decydując się na prowadzenie bloga należy pisać o tym co pasjonuje np. moda, kuchnia itp. Pisanie byle czego jest bezsensu i nie efektywne.


Jeśli ktoś decyduje się na prowadzenie bloga należy pisać o tym co pasjonuje np. moda, kuchnia, biznes itp. Prowadzenie bloga i umieszczanie wpisów „o niczym” nie ma sensu bo nikt tego nie będzie czytał


Prowadzenie bloga powinno być naszym hobby aby dodawać posty regularnie i tym samym generować ruch na blogu i przy tym zarabiać.


Teraz coraz więcej blogów prowadzi się dla korzyści materialnych. Moja koleżanka się z bloga utrzymuje. Stać ją na płacenie rachunków i jedzenie. A także na jakieś drobne wydatki. Jak widać da się z tego żyć. Po prostu trzeba mieć pomysł, pasje i nieco sprytu. Wiele lat temu ten proceder zarobkowy był dość rzadki, a teraz już jest na porządku dziennym…


„Kolejną kwestią, konieczną do omówienia, jest pytanie o skuteczność takich kampanii. Z zachodu przywędrowało do nas kilka historii o genialnym wykorzystaniu kontaktów z blogerami do promowania produktów. Ale to, co na zachodzie działa, w Polsce działać nie musi. A bez przykładu na naszym własnym podwórku, ciężko będzie przekonać firmy do inwestycji w relacje z blogerami.” – takim przykładem jest Michał Szafrański


No cóż da się zarabiać na blogach bowiem coraz więcej ludzi spędza wolny czas w sieci. Im więcej ludzi tym więcej klikaczy i karuzela się kręci 😉 Nie powinno to dziwić. A tym bardziej tych co widzieli już jak producent drukarek 3d którego zajęciem jest także druk 3d wypisuje na forach takie bzdury jak te.. 😉


Czasy się ciągle zmieniają i teraz blogowania to zawód jak każdy inny. Jeśli mamy znane nazwisko to wystarczy odpowiednia ekipa która nas pokieruje a ludzie dla samego nazwiska będą wchodzić i czytać blaga.


Blogerzy są źle postrzegani. Może z czasem się to zmieni 🙂


Lubię czytać blogi, ponieważ wiele z nich są autentyczne. Dzięki blogowi zdecydowałem się w tym roku na wczasy w Dolinie Baryczy. Nie czytam blogów, których autorzy opłacani są przez komercyjne firmy. Dla mnie są to zwykłe teksty sponsorowane.

Zostaw komentarz

(wymagane)


(wymagane)





Podgląd komentarza: