Archiwum z miesiąca Luty, 2011 roku

Czy uczciwy biznes jest w Polsce możliwy?

Napisany 22 lutego 2011

Czy da się rozwinąć własną działalność i spełniać wszystkie wymogi prawne? Czy da się przy tym pozostać konkurencyjnym?

Tak

Da się pozostać na rynku będąc w pełni uczciwym wobec prawa. Jest wielu przedsiębiorców, którzy dokładają starań, żeby spełnić wymagania urzędników. Pozostaje im przy tym dość rentowny rynek. Nie jest to łatwa droga – gdy konkurencja przyjmuje zlecenia na czarno, lub łamie przepisy dotyczące produktów i usług. Ci, którzy zdecydują się na uczciwość, mogą to promować – pokazywać klientom, że ich usługi są lepszej jakości – czy też wartością dodaną jest prowadzenie biznesu fair.

Nie

Nie ma gwarancji że politycy nie zmienią przepisów, nie uczynią z przedsiębiorcy przestępcy,  nie będą próbowali wprowadzić prawa wstecz. W Polsce to się zdarza i będzie zdarzać się nadal, bo politycy się nie zmienili, a niekompetencja wielu urzędników wciąż jest tolerowana.

Nie można być więc idealnie uczciwym w kraju, który co rok dokładnie zmienia przepisy, w którym dwa urzędy działają według dwóch wykładni przepisów, a zwykły urzędnik na etacie może swoją bezmyślną decyzją doprowadzić do upadku dużego przedsiębiorstwa, zwolnienia kilkudziesięciu osób etc…

Tak, ale

O ile na idealną relację z prawem przedsiębiorca nie może liczyć – o tyle przy odpowiednich zabezpieczeniach może zapewnić sobie święty spokój. Upraszczając swoją działalność – outsourcing, leasing etc. Pozbywając się tych działań, które mogą podlegać niepewnym przepisom. Może zmniejszyć ryzyko związane ze zmieniającym się prawem.

A czy opłaca się być moralnie uczciwym w biznesie? Co to w ogóle oznacza? To pytanie zostawiam czytelnikom.

Gdybym miał działać w MLM

Napisany 17 lutego 2011

To na co zwróciłbym uwagę?

Po  czym odróżnić MLM od mrzonki dla bez urazy – marzycieli i głupców. Które z nich warto traktować poważnie, a które omijać szerokim łukiem?

Tematu dziś nie będę w pełni wyczerpywał, postaram się za to na jego podstawie przygotować kilka analiz biznesów sieciowych – tłumacząc co mi się w nich podoba, a co uważam za złe.

Na pierwszy rzut oka, zwracam uwagę w MLM-ach na kilka prostych spraw:

1. Co jest produktem – na czym firma zarabia!

Jeśli głównym dochodem firmy są pakiety startowe dla nowych członków grupy – to jest to niemalże „piramida dla frajerów” – kupując pakiet startowy fundujesz prowizję dla właścicieli, a potem szukasz „łosia” który swoim pakietem startowym ufunduje Ci prowizję.

Dobry MLM to taki, który ma prawdziwe produkty – co ważne atrakcyjne dla odbiorców, o realnym zastosowaniu i o uzasadnionej cenie. Produkt może być droższy, ale za identyczną jakość nie zapłacę 2 razy więcej, tylko dlatego że sąsiadka by mnie namawiała. Jeśli mam kupować od sąsiadki (przedstawicielki MLM) – produkt musi być co najmiej dobry, za cenę, którą mogę sobie tą jakością uzasadnić.

Dlatego na dzień dobry odrzucam wszystkie MLM-y które:

  • Oferują drogie towary „po prostu” – nie dając lepszej jakości;
  • Zmuszają do zakupu dużych pakietów startowych – nabijając sprzedaż wyłącznie o nowych członków MLM;
  • Nie są atrakcyjne do sprzedaży dalszej – niejako jedynymi nabywcami będą członkowie sieci.

2.  Co obiecuje – czyli jakie buduje oczekiwania;

Tu krótko, jeśli:

  • Obiecują Ci 100000 w rok;
  • Obiecują Ci 500 000 w rok;
  • Obiecują Ci 1000 000 w rok;

To nie mamy o czym rozmawiać.

Obiecują Ci że w pół roku zbudujesz sieć na 200 000 osób w grupie – to nie ma o czym mówić.

MLM to dużo pracy – jak w każdym biznesie – ktoś kto twierdzi inaczej – kombinuje.

3.   Wypłata prowizji jest długo opóźniona w czasie.

To również jest proste – budowanie biznesu bez pieniędzy to tylko ułuda. Jest praca – są efekty – muszą za tym iść pieniądze.

A jak to się przekłada na praktykę napiszę porównując MLM-y w kolejnych wpisach.

Kilka prostych prawd internetu

Napisany 14 lutego 2011

Niemal wszyscy z niego korzystamy, coraz bardziej go lubimy, coraz więcej w nim wydajemy, a jednak kilka prawd pozostaje aktualnych.

1. Można tu znaleźć wszystko.

To czy legalnie, to inna sprawa, jednak internet to kraina wielkich możliwości.

Każdy kto chce się uczyć – może tu znaleźć wiedzę, każdy kto chce coś kupić, może to tu namierzyć i niemal każdy kto chce coś sprzedać – znajdzie tu kupca.

2. Można nie znaleźć nic.

Pomimo zaawansowanych skryptów wyszukiwarek, to co stworzymy może łatwo zaginąć w szumie informacyjnym. Nasz klient może nigdy nie trafić na naszą stronę, a osoba zainteresowana tematem nigdy nie odczyta opublikowanej wiadomości. To ryzyko dotyczy każdej branży, dlatego główną regułą biznesu w sieci jest bycie dostrzegalnym.

3. Każdy ma szanse zarobić.

W internecie liczy się pomysł, od sprzedawcy obroży dla psów, po brokera nieruchomości, biznes w internecie jest dla każdego.

4. Nie każdy zarobi.

Ale choć pieniędzy jest wiele, chętnych zawsze jest więcej – tak więc dla wielu niestety rynku nie wystarczy. I choć byśmy chcieli inaczej znacząca większość internautów:

  • Wyłącznie wydaje pieniądze w sieci;
  • Zarabia grosze na drobnych transakcjach;
  • Działa na bilansie zerowym;
  • Traci swoje biznesy w sieci.

To jednak dotyczy każdej gałęzi i na tych którzy w internecie spodziewają się znaleźć nieograniczony rynek zbytu, czeka niemiła niespodzianka.

5. Internet nie zna pór dnia.

Co w praktyce oznacza, że nasz wkład w internet – czy to film, strona www, oferta, ogłoszenie czy post – może pracować 24h na dobę – ponieważ zawsze znajdzie się osoba, która z różnych przyczyn zakupy robi o 3 nad ranem.


6. Internauci lubią słowo „darmowe”

Jest to większy wabik niż na co dzień. Ponieważ w realnym świecie z zasady spodziewamy się ceny za produkt lub usługę. W sieci jednak od początku wiele opcji było za darmo i na wielu rynkach jedyna forma konkurencyjności to bycie za darmo, a na dodatek lepszym pod względem oferowanych produktów czy usług.

To kilka oczywistych prawd – skoro jednak są tak oczywiste, to czemu tak wiele firm ich nie przestrzega?

Blog jeszcze nie umarł… ale było niedaleko

Napisany 8 lutego 2011

Ostatnie miesiące odciągnęły myśli autorów tego bloga od pisania czegokolwiek. Tematy motywacji wyczerpane – bo ile można pisać o tym samym, widząc jednocześnie że człowiek swoje, a społeczeństwo się od tego nie zmieni. Ci którzy mają cel w życiu, mogą z poprzednich wpisów wziąć wiele dla siebie, a pisać po raz n-ty na ten sam temat – nie ma sensu.

Dlatego trochę więcej wpisów w najbliższym czasie będzie związanych ze znaleziskami w internecie, tym co fajnego uda się wygooglać. O najważniejszych wydarzeniach ekonomicznych, społecznych, kulturowych. Pieniądzach, marketingu itp.

Możemy spodziewać się nawet jakichś analiz…