Archiwum z miesiąca Sierpień, 2010 roku

Czy biuro jest potrzebne?

Napisany 30 sierpnia 2010

Oczywiście nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Są ludzie, którzy sprawnie pracują w domu, jednak większość z nas ma jasny podział, na pracę i wypoczynek. Biuro może pomóc zachować ten porządek.

Kiedy więc zastanawiamy się co lepsze, powinniśmy wziąć pod uwagę wady biura:

  • Koszt miesięcznego utrzymania;
  • Konieczność sprzątania  i wydatki eksploatacyjne;
  • Czas poświęcony na dojazdy z domu;
  • Pracę w środowisku, które nie jest naszym domem;
  • Konieczność obcowania z innymi ludźmi.

Jednak własne biuro to konkretne zalety, które ostatnio coraz bardziej dostrzegam:

  • Praca w biurze ułatwia organizację pracy, unikamy rozbijania czasu na prace domowe i służbowe.
  • Praca w biurze daje określony czas, który w skupieniu poświęcamy na realizację zadań, wprowadzamy więc zdrowy podział na czas roboczy i wypoczynek.
  • Wynajmując biuro mamy możliwość kontrolowania pracy naszych pracowników, jest to szczególnie istotne gdy zatrudniamy na etat, a nie umowę o dzieło. Płacąc osobie za godzinę, możemy lepiej kontrolować jak spędza ten czas.
  • Biuro możemy dostosować pod kątem jak najwydajniejszej pracy. Nawet jeśli w domu lubimy pewien nieporządek, to zachowanie odrębności biura pozwala ograniczyć bibeloty, kolory czy ozdoby, które mogą nas rozpraszać.
  • Biuro to doskonałe miejsce spotkań biznesowych, praca w mieszkaniu zmusza do spotkań w kawiarniach.
  • Prestiż – posiadanie biura to także sposób na budowanie wizerunku firmy.

Choć z zasady jestem za ograniczaniem kosztów, to wynajem biura wydaje się być opłacalną inwestycją przy pewnych rodzajach biznesu.

14 najlepszych trików na motywacyjnego kopa! – wpis gościnny

Napisany 29 sierpnia 2010

Motywacja jest tym, czego każdy z nas potrzebuje do działania. Chodzisz do pracy bo potrzebujesz pieniędzy, zaczynasz biegać bo chcesz stracić na wadze, zdobywasz nowe umiejętności bo chcesz zwiększyć swoją wartość rynkową.

Zdarzają się też takie chwile, gdzie motywacja działa w drugą stronę. Odwlekasz pracę, zdobywanie umiejętności i wiedzy bo masz OLBRZYMIĄ motywację do oglądania telewizji czy przesiadywania na portalach społecznościowych.

Spadek chęci do działania jest czymś całkowicie normalnym i nie ma znaczenia czy masz własny biznes, czy pracujesz na etacie. Nie istotne jest Twoje stanowisko ani wysokość pensji – każdy ma chwile słabości.

Jeżeli odpoczniesz i wrócisz do działania ze zdwojoną siłą, to znaczy, że przerwa w pracy była konieczna. Gorzej gdy brak motywacji wymyka się spod kontroli, a brak działania przeciąga się na wiele dni lub tygodni.

Swego czasu byłem w trudnej sytuacji, ale musiałem się otrząsnąć i zacząć działać. Poniżej przedstawiam 14 sposobów, które świetnie działają na mnie w chwilach słabości. Mam nadzieję, że pomogą również Tobie 🙂

1. Jasna wizja. Czego tak naprawdę chcesz od życia? Co chcesz osiągnąć? Co chcesz posiadać? Kogo chcesz poznać? Koniecznie odpowiedz sobie na te pytania. Wizja nadaje sens i kierunek Twoim działaniom.

Obecnie koncentruję się na budowaniu wartości mojego bloga o rozwoju osobistym. Chcę osiągnąć 10 tysięcy subskrybentów. To ogromna liczba i żeby zrealizować ten cel muszę dużo pracować. Wiem, że jest to osiągalne. Następnie chcę tworzyć produkty informacyjne, aby zrealizować marzenie o bycie blogerem na pełny etat.

2.  Znajdź powody. Spadek motywacji może być ściśle skorelowany z brakiem jasnych powodów. Dlaczego robisz to co robisz? Dlaczego chcesz dokonać czegoś innego? Postaw sobie tego typu pytania i znajdź odpowiedź. Nie szukaj ich w tekstach czy książkach – wtedy będziesz tylko powtarzał informacje. Znajdź w sobie odpowiedzi na pytanie: „dlaczego?”

Dlaczego ja chcę być pełnoetatowym blogerem? Bo uwielbiam pisanie oraz podróże. Uwielbiam odwiedzać nowe miejsca, poznawać nowych ludzi i pomagać im w zdobywaniu nowych umiejętności. Monetyzacja bloga pozwoli mi na prowadzenie mobilnego stylu życia. Będę mógł pracować będąc w dowolnym miejscu na świecie – to jest moje „dlaczego”.

Weź kartkę albo otwórz notatnik i zastanów się nad tym co chcesz osiągnąć, a następnie pomyśl dlaczego właśnie tego chcesz.

3. Zadeklaruj publicznie swoje cele. Masz zadania, które powinieneś wykonać, ale nie możesz zabrać się za ich wykonanie? Skorzystaj z deklaracji publicznej. Powiedz o swoich celach znajomym, rodzinie, przyjaciołom. Możesz także opisać to na swoim blogu, na forum tematycznym lub grupie dyskusyjnej.

Internet pozwala znaleźć pasjonatów dowolnego tematu. Dołącz do nich i napisz co chcesz osiągnąć. Raz w tygodniu zdawaj raport jak Ci idzie. Pisz zarówno o swoich sukcesach jak i o potknięciach. Na forach bardzo często przesiadują eksperci, którzy chętnie Ci pomogą.

Gdy osiągniesz swój cel zdobędziesz uznanie w oczach wielu ludzi 🙂

4. Mini-cele. Utrzymanie motywacji na długofalowe cele może stwarzać problemy. Świadomość tego, że musi minąć kilka lat zanim osiągnie się określony poziom może przytłaczać, a to skłania do rezygnacji z działania.

Rozwiązaniem jest osiąganie mikro-celów. Zapomnij o całej reszcie, która jeszcze jest przed Tobą! Zajmij się tylko tym jednym, małym celem, którego wykonanie zajmie Ci co najwyżej tydzień. Ciesz się z każdego kroku, który

popycha Cię do przodu. Co jakiś czas odwróć się za siebie i zobacz jak wiele udało Ci się osiągnąć.

Gdy ktoś chce schudnąć piętnaście kilogramów, to cel może wydawać się wielki. Jednak wystarczy zredukować go do jednego kilograma na miesiąc. Przez rok, to już dwanaście kilogramów! Aby tracić kilogram miesięcznie wystarczą niewielkie zmiany w jedzeniu i trochę więcej ruchu. Żadnych „cudownych” diet i morderczych treningów.

5. Myśl codziennie o swoich celach. Poświęć dziesięć minut dziennie na to, aby przypomnieć sobie po co jesteś na tym świecie. Przypomnij sobie swoją wizję. Planuj swój dzień i myśl o celach krótko i długoterminowych. Kiedy znasz swoją misję i wiesz co masz robić, to po prostu działasz.

Dlatego zaplanuj co po kolei należy wykonać, a następnie realizuj swoje plany konsekwentnie.

6. Wyznaczaj krótkie terminy. Prawo Parkinsona mówi, że zadanie zajmuje tyle czasu, ile mamy do dyspozycji. Jeżeli masz do napisania referat, a na jego wykonanie będziesz miał dwa tygodnie, to przez większość czasu nie zrobisz nic w tym kierunku. Prawdopodobnie gdybyś dostał na wykonanie referatu 24 godziny znalazłby się i czas i materiały, a koncentracja na celu byłaby na bardzo wysokim poziomie. W chwili gdy piszę te słowa jest godzina 8:18. Wyznaczyłem sobie, że do 10:00 artykuł będzie skończony i poprawiony. Dzięki temu nie rozpraszam się i nie zaglądam do Internetu. Tylko piszę.

Kiedy masz rozpisany plan działania określ każde pojedyncze zadanie w krótkie ramy czasowe – będzie znacznie bardziej efektywny.

7. Rób to, co kochasz. Gdy brakuje Ci motywacji do wykonania jakiegoś zadania to może być znak, że nie robisz tego, co naprawdę kochasz. Moim zdaniem życie jest za krótkie aby w ten sposób postępować. Zastanów się jak możesz się wydostać z miejsca, w którym jesteś by przejść na rzecz pracy z pasją. Czytaj na ten temat jak najwięcej, pytaj ludzi, szukaj wsparcia i koniecznie znajdź mentora. Znane przysłowie mówi, że „kiedy uczeń jest gotowy, nauczyciel się znajdzie”. Nie wiesz co jest Twoją pasją? Koniecznie przeczytaj artykuł „Jak znaleźć pasję?”.

Swego czasu pracowałem w firmie ubezpieczeniowej. Trafiłem tam przez przypadek, ale od początku czułem, że praca w biurze nie jest dla mnie. Zacząłem po godzinach pracować nad innym źródłem dochodu i po dwóch miesiącach złożyłem rezygnację. To była bardzo dobra decyzja.

8. Zanurz się w materiały motywacyjne. Kiedy czujesz, że Twoja motywacja spada otocz się materiałami motywacyjnymi. Czytaj biografie i cytaty ludzi sukcesu, słuchaj audiobooków, oglądaj filmiki motywacyjne na youtube.com lub wybierz się na szkolenie tematyczne. To na nowo podkręci w Tobie chęć do działania.

Osobiście często wracam do takich książek jak: „Obudź w sobie olbrzyma”, „Efekt jojo w motywacji”, „Motywacja bez granic”. Wystarczy kilka minut i wracam do działania ze zdwojoną siłą.

9. Obserwuj konkurencję. Konkurowanie mamy we krwi. Jako dziecko lubiłeś grać w dwa ognie, przeciągać linę i ścigać się z innymi. Wykorzystaj to także w swoich działaniach! Sprawdzaj co robi Twoja konkurencja i staraj się im dorównać. Szukaj ludzi, którzy są najlepsi w Twojej branży i nawiązuj z nimi kontakty. Piszesz blog i chcesz mieć więcej czytelników? Sprawdź co robią najwięksi w Twojej niszy i szukaj informacji na temat zwiększania ruchu.

Chcesz stracić na wadze? Znajdź innych ludzi o podobnym celu i zróbcie zakład komu szybciej uda się dojść do wyznaczonego pułapu. Oczywiście wszystko z rozwagą – to ma być zdrowa rywalizacja, a nie dążenie do celu po trupach.

10. Otaczaj się pozytywnymi ludźmi. Stare przysłowie mówi: „z kim przystajesz takim się stajesz”. Chcesz mieć własną firmę? Poznawaj przedsiębiorców. Chcesz regularnie uprawiać sport? Zapisz się do szkoły tańca lub trenuj sztuki walki. Będąc w otoczeniu zmotywowanych ludzi łatwiej będzie Ci pokonać wszelkie słabości. Aby się rozwijać możesz uczęszczać na szkolenia i konferencje, czytać blogi i spotykać się z ludźmi, którzy mają cele podobne do Twoich.

W styczniu tego roku stworzyłem Grupę Mastermind. Spotykamy się w każdy wtorek o 20:00 online i rozmawiamy o swoich celach. Mówimy co udało nam się zrobić przez miniony tydzień i co chcemy osiągnąć w następnym. Dzięki temu stale się motywujemy. Przebywanie w tym gronie naprawdę daje mocnego kopa!

ps. Już jest 8:54

11. Wynajmij coacha lub osobistego trenera. Jest to rozwiązanie drogie, ale bardzo skuteczne. Czasami nie potrafisz się do czegoś zmotywować bo w Twoim umyśle toczy się wewnętrzna gra. Coach przez zadawanie odpowiednich pytań pomoże Ci odkryć jakie są Twoje prawdziwe wartości i pomoże zaplanować działanie w najlepszym dla Ciebie kierunku.

Kiedy ludzie wydają pieniądze są bardziej zmotywowani do ćwiczeń. Tylko pomyśl: w Internecie jest od groma porad na zachowanie dobrej kondycji, są plany treningowe itd. Kto ma większe szanse na zrzucenie zbędnych kilogramów: osoba, które ma dostęp do tego wszystkiego czy taka, która wynajmie prywatnego trenera? Oczywiście, że ta druga! Płacąc trenerowi odczuwasz pewnego rodzaju stratę jak czegoś nie wykonasz. Poza tym trener przychodzi na daną godzinę i po prostu nie ma odwrotu!

Jeżeli nie masz motywacji do samodzielnej nauki języka to wynajmij nauczyciela lub dołącz do dobrej szkoły językowej. Wtedy nawet jeżeli nie będzie Ci się chciało, to masz zobowiązanie i…zainwestowane pieniądze. Jeżeli nie masz motywacji do biegania lub ćwiczenia, to motywacja się znajdzie, gdywynajmiesz prywatnego trenera.

12. Znajdź model. Poszukaj ludzi, którzy już osiągnęli to, do czego Ty dążysz. Pisz do nich maile, dzwoń i kontaktuj się za pośrednictwem portali społecznościowych. Ludzie naprawdę chętnie dzielą się wiedzą jak widzą Twoje zaangażowanie. Możesz za darmo pozyskać ogromnie wartościowe informacje.

13. Bądź wdzięczny. Masz naprawdę wiele rzeczy i umiejętności, których być może nie doceniasz. Jestem wdzięczny za to, że chodzę, mówię, jestem zdrowy. Jestem wdzięczny za to, że codziennie mogę oglądać wschód słońca, słuchać śpiewy ptaków, korzystać z technologii, spędzać czas z bliskimi. Weź kartkę i wypisz wszystkie rzeczy, za które jesteś wdzięczny. Zaglądaj na tą listę za każdym razem gdy brakuje Ci motywacji. Dzięki niej wciąż na nowo będziesz odkrywał, że naprawdę warto żyć i dawać z siebie jeszcze więcej.

14. Odpocznij. Kiedy brakuje Ci motywacji do działania i żadna technika nie pomaga jest na to jedna rada – odłóż wszystko i zrelaksuj się. Idź do kina, weź kąpiel, oglądaj filmy, czytaj książki, spotkaj się z przyjaciółmi, idź na spacer. Naładuj baterie, a wtedy Twoja efektywność znacznie wzrośnie.

Z powyższej listy wybierz te punkty, które Tobie najbardziej odpowiadają. Zbuduj swoją wizję, planuj i przede wszystkim DZIAŁAJ!

Pozdrawiam gorąco,

Bartek

ps. 9:54 – zdążyłem 😀

Bartek Popiel prowadzi Blog o Rozwoju Osobistym, produktywności i efektywnej nauce. Jest autorem darmowego ebooka “Jak wzbudzić i utrzymać motywację do działania”. Jeżeli chcesz regularnie dostawać artykuły z blogu Bartka zapisz się na subskrypcję.

Cztery pomysły na lepsze życie :)

Napisany 27 sierpnia 2010

Dziś krótkie rady na temat zwiększenia wydajności, dokładne analizy także zaprezentuję, ale w innym czasie.

1. Zapisuj Zapisuj Zapisuj – Czyli notowanie i zachowywanie ma znaczenie.

Plików – Warto od razu nadawać nazwy zawierające Informacje co zawierają, datę lub wersję. Umieszczenie ich we właściwym folderze ułatwi ich znalezienie a dobra nazwa pozwala uniknąć pomyłek.

Warto robić regularne kopie zapasowe – zapisywać plik co 15 minut pracy a raz dziennie zgrywać go na bezpieczny nośnik – w ten sposób można uniknąć większości tragedii związanych z utratą danych z dysku.

Zadań – notujmy to co mamy do zrobienia, nie pozwólmy by ważne rzeczy uciekły sprzed naszego nosa. O tym jak notować zadania i jak je wybierać pisałem już wcześniej i zapewne jeszcze wiele razy będę pisał przy różnych okazjach.

Wydatki – zapisywanie wszystkich wydatków to klucz do oszczędności i finansowego sukcesu, dzięki temu możesz zapanować nad swoimi finansami.

Posiłki – podobnie jak wydatki – zapisywanie co jedliśmy może ułatwić dietę, ograniczyć nasz apetyt na „nieprzewidziane przekąski”. Jest to dobry pomysł zarówno dla osób próbujących zrzucić kilka kilogramów, jak i poprawić stan swojego zdrowia.

2.  Bądź mobilny

Zarówno jeśli chodzi o pracę jak i wypoczynek – nie zawsze warto przywiązywać się do jednego miejsca. Czasem wystarczy odrobina swobody, by lepiej radzić sobie w sytuacjach pracy – móc lepiej odpowiadać na pojawiające się wyzwania.

Miej dokumenty „gotowe do drogi” – Jeśli dotarcie do istotnych dokumentów jest bardzo utrudnione – może to odbić się w nieoczekiwanym momencie, zadbaj by istotne pliki, czy papiery, miej zapasowe w znajomym i bezpiecznym miejscu.

Segreguj na bieżąco, to co do Ciebie dociera – pilnuj, żeby chaos w materiałach nie utrudniał Ci pracy.

3. Znajdź ludzi, którzy wykonają pracę za Ciebie.

Najważniejsza jest zdrowa kalkulacja ekonomiczna. Jeśli wykonanie pracy zajmie Ci kilkanaście godzin, a za kilkanaście czy kilkadziesiąt złotych możesz to zlecić – to uzyskujesz efekt oszczędzając przy tym czas. Jeśli pieniądze, które dzięki zaoszczędzeniu czasu zarobisz są większe niż wydatki na podwykonawcę to pozbądź się problemu! Nie trać czasu, jeśli możesz uzyskać ten sam efekt, zarobić i wykonać dwa razy więcej pracy.

Tą zasadę można stosować niemalże wszędzie, od prac domowych na skomplikowanych projektach kończąc. Jest to jednocześnie szkoła  jednej z najważniejszych umiejętności przedsiębiorcy – delegowania zadań.

4. Pracuj mądrze

Wbrew pozorom to nie ilość czasu, jaki poświęcamy na zadanie jest najważniejsza.

Najistotniejsze są:

– Pomysł – nie rób nic bezmyślnie, analizuj to co chcesz wykonać, szukaj najlepszego rozwiązania;

– Wiedza – wiesz już co chcesz zrobić, warto wiedzieć jak to zrobić;

– Sumienność – wykonuj zaplanowane zadania do końca, nie przerywaj, dopóki nie osiągniesz określonego punktu;

– Koncentracja – wiele uwagi ucieka nam, sprawiając że praca jest nie efektywna. Skup się na tym, co robisz.

Czy masz to wszystko? Czy Twoja praca będzie efektywna? Nad czym musisz popracować?

Spotkanie BNI Tigers

Napisany 19 sierpnia 2010

Dziś byłem na spotkaniu BNI Tigers, nowej grupy BNI.

Zostałem zaproszony jako gość, moje wrażenie z pewnością różni się więc od codzinności członków BNI, ale muszę przyznać, że spotkanie zrobiło na mnie spore wrażenie. Dużą frajdę sprawiło mi także opowiadanie o mojej firmie 🙂

Na pierwszy rzut oka widać, że chodzi o biznes, w przeciwieństwie do niektórych „grup wzajemnej adoracji”. W BNI chodzi o biznes, polecanie jedni drugich i zarabianie pieniędzy, nikt tego nie ukrywa, za to wszyscy są otwarci do nawiązania kontaktów. Nie ma nachalnej sprzedaży, tu chodzi o polecenia, a nie sprzedaż jedni drugim (choć i taka współpraca może się zdarzyć), warto to docenić.

Śniadanie biznesowe – czyli wymiana wizytówek, krótki opis działalności każdego ze zgromadzonych i wytłumaczenie czym jest BNI, z zapewnionym cateringiem – to pomimo wczesnej pory (rozpoczęcie o 7 rano), dobry pomysł na rozszerzenie sieci kontaktów. W dodatku ludzie poznani w tym miejscu to osoby aktywne i co ważne – już przedsiębiorcy, freelancerzy lub specjaliści. Po raz kolejny BNI bije grupy wsparcia ludzi którzy „chcieliby”.

Dlaczego BNI zachowało wysoki poziom?

1. Bo jest płatne

Wydatek odstrasza ludzi którzy „chcieliby” – ktoś kto naprawdę chce – wyda pieniądze (konkretną kwotę, która jednak naprawdę może się zwrócić).

2. Zasady

Grupa ma jasny regulamin, którego nieprzestrzeganie oznacza usunięcie z szeregów.

3. Przysługa za przysługę

Żeby coś wyciągnąć z BNI trzeba także zainwestować własny czas, kontakty i pracę, dzięki temu, układ jest fair – Ci którzy polecają, są polecani.

Te trzy główne czynniki i kilka mniejszych sprawiają, że ktoś, kto chce robić biznes a nie tylko o tym gadać, poczuje się dobrze na spotkaniu grupy.

Przyjście na takie spotkanie poleciłbym w sumie wszystkim, nawet jeśli ktoś nie przystąpi do BNI. Można zobaczyć  jednak pewien standard kontaktów biznesowych – standard, którego rzadko doświadczamy.

Żyj własnym życiem

Napisany 16 sierpnia 2010

Dziś chciałbym podzielić się refleksją, jaka co jakiś czas do mnie wraca. Szczególnie gdy oglądam serial, film lub w coś gram, przypominam sobie, że… to nie jest moje życie. To chłonięcie i odgrywanie cudzego scenariusza, strata czasu, energii i można powiedzieć – własnego życia.

Nie mogę jednoznacznie powiedzieć, czy filmy, seriale lub gry są złe. Z pewnością można z nich wiele wyciągnąć, dlatego ten wpis nie ma być jednoznaczną krytyką. Doceniam kulturę i czerpię z niej, jednocześnie czasem idę zbyt daleko i tracę na nią czas, nie czerpiąc tyle ile bym mógł, a jedynie gapiąc się w ekran.

Dobra kultura, zła kultura.

Życie to nie tylko praca, jest w nim miejsce na odpoczynek, naukę i rozwój intelektualny – książki, filmy, gry, seriale i wiele innych elementów kultury są źródłem rozrywki, a czasem mądrości, dlatego ich nie odrzucam. Jednak kultura ta niesie ze sobą pułapkę.

Pułapką obecnej kultury jest pokusa, by skupić się na tym co nie jest realne. Wejść w świat bohaterów, skupić się na ich życiu bardziej niż na własnym. Problem ten rośnie, gdyż rozrywka stanowi ważną gałąź gospodarki. Kultura jest coraz bardziej komercyjna, a by się opłacała, musi przyciągać i przywiązywać do siebie odbiorców. Im więcej uwagi poświęcanej jest filmowi, tym większy zysk, im więcej i dłużej gracz gra w internecie – tym większe są korzyści firmy, która ją stworzyła. Kultura popularna często nabiera więc charakteru używki, przywiązując do ekranów tysiące osób.

Można nałogowo oglądać seriale, lub nieprzerwanie grać w sieci – jest to ta sama pułapka niezależnie od formy. Nałogiem w kulturze może być cokolwiek co nie prowadzi do wzrostu a jedynie mami, daje chwilę dobrego samopoczucia wytracając cenne godziny życia.

Sztuczny świat

Często zdarza się, że choćby na chwilę, zapominamy się w stworzonym przez artystę świecie. Słuchamy opowieści o bohaterach i zachwycamy się ich historią. A w tym czasie nasze, niepowtarzalne życie powoli przecieka nam przez palce. Zamiast chwytać je pełnymi garściami poprzestajemy na cudzych doświadczeniach, słuchamy o naszym wymarzonym celu podróży godzinami, zamiast wziąć się w garść i zrealizować ten cel.

Czy rzeczywiście tego chcemy? Czy rozrywka ta jest warta naszego życia? Jesteśmy szczęśliwi, a może tylko zaciekawieni?

Weź swoje życie i zachwyć się nim

Możemy narzekać, że inni mają więcej lub łatwiej przychodzą im sukcesy. Ale możemy także zachwycić się tym co mamy, docenić nawet drobne sukcesy i skupić się na rzeczywistym świecie, zamiast na wyidealizowanym wirtualnym wszechświecie w grze, filmie czy książce.

Kultura może być dla nas źródłem mądrości i wiedzy, inspirując nas do własnych przygód, przeżyć i marzeń. Nie poprzestawajmy na tym co inni robią i o czym opowiadają.

Piszmy własną historię.

Nod – czyli sampling antywirusa i recenzja.

Napisany 4 sierpnia 2010

Dostałem niedawno propozycję przetestowania i zrecenzowania antywirusa NOD – nie narzekam na nadmiar produktów do przetestowania, więc zgodziłem się napisać co nieco na ten temat. Choć sampling z zasady jest już w pewnym stopniu subiektywny, postaram się jednak opisać antywirus możliwie rzetelnie.

Wstęp – czyli dlaczego zgodziłem się testować antywirus.
Jako osoba o małych potrzebach w tym temacie, korzystałem do tej pory z bezpłatnego Avasta, jednak jak wiadomo, bezpłatne = dalekie od ideału, Avast po prostu z niektórymi wirusami sobie nie radził, choć i tak go lubię.

NOD to jednak inna kategoria, jest płatny, ale w zamian za to oferuje poziom z najwyższej półki dostępnej dla zwykłego użytkownika, poza NODem na rynku są chyba tylko 2-3 konkurencyjne programy, a pozytywne opinie o programie dotarły do mnie na długo przed samplingiem.

Co podoba mi się w NOD zie?
1.Prostota obsługi – dla osoby, która nie ma czasu/ochoty/wiedzy/chęci bawić się w szczegółowe ustawienia antywirusa, NOD oferuje prosty interfejs, kilka kliknięć i ochronę na naprawdę przyzwoitym poziomie;
2.Skuteczność – jak już wspomniałem – płatny antywirus bije bezpłatne rozwiązania, szczególnie przy ochronie przed oprogramowaniem przynoszonym na pamięci zewnętrznej;
3.Kompleksowość ochrony – wirusy i trojany są naprawdę szybko wyłapywane, skan nowych urządzeń jest z zasady automatyczny (patrz punkt 1), jednym słowem jest to program typu odpal i zapomnij – pozwala skupić się na właściwej pracy.

Co mi się nie podoba?
Z żalem stwierdzam że jest płatny- tą wadę muszę jednak uznać za zło konieczne, bo z czegoś jednak trzeba utrzymać informatyków.

Jak wiadomo, żaden antywirus nie zwalnia z myślenia, ale płatne, pełne rozwiązania, pozwalają myśleć mniej, niż wiele rozwiązań bezpłatnych.

Kilka testów antywirusa opublikuję wkrótce.