Archiwum z miesiąca Styczeń, 2010 roku

Od czego zależy wydajne wykorzystanie czasu? część 2 cyklu

Napisany 21 stycznia 2010

To ważne pytanie ponieważ wiele osób chcących lepiej wykorzystywać swój czas polega wyłącznie na silnej woli i samozaparciu.

Jak już pisałem w poprzednim wpisie, podstawą optymalnego wykorzystania czasu jest zmiana naszego myślenia. Zatem wysiłek woli, nasza wytrwałość i samozaparcie, są potrzebne. Jednak nie stanowią one klucza do zmian.

Można to porównać do ruszania samochodem. Niezależnie jak bardzo dodamy gazu, samochód nie ruszy, jeśli silnik będzie wysprzęglony. Tłumacząc to porównanie, możemy wkładać mnóstwo siły woli w działania, które w żaden sposób nie popychają nas do przodu. Natomiast przy właściwym nastawieniu, nawet mniejszym wysiłkiem możemy doprowadzić do oczekiwanych przez nas zmian.

Dlaczego o tym w ogóle piszę?
Bo chcę przekazać Ci, jak ważne jest to, by odejść od typowego wzorca „Nauczę się sztuczek a potem będę harował”.

Zmiany w Twojej wydajności w bardzo niewielkim stopniu zależą od Twojej siły woli. W 100% zależą od Twoich decyzji. A dzięki małym decyzjom, krok po kroku możesz zmieniać swoje nastawienie.

Dlatego ważnym elementem tych artykułów jest zachęcanie Cię, a nie tylko pokazywanie narzędzi. Ponieważ to Twoje małe decyzje wywrą na Twoje życie większy wpływ, niż najwspanialsze techniki, których byś nie wykorzystał.

Podczas tego cyklu postaram się najpierw zapalić Cię do zmiany stylu życia. A dopiero później do stopniowej optymalizacji wykonywanych działań.

W tym wszystkim pamiętajmy, że jesteśmy ludźmi, a nie maszynami. Jest dla mnie równie ważne dobrze wykorzystać czas na pracę, jak i spędzić go wg. zasady „być, a nie mieć”. To wyczucie również jest tematem optymalnego wykorzystania czasu. Bo zaharowanie się, jak i osiągnięcie sukcesu kosztem własnej tożsamości, osobowości czy relacji z bliskimi, nie powinno być naszym celem.

Pracujmy więc z głową, nie marnując naszej silnej woli na zmuszanie się do często i tak nie wnoszących nic działań. Zamiast tego działajmy mądrze i precyzyjnie, a na efekty nie trzeba będzie długo czekać.

Zarządzanie sobą w czasie – część 1

Napisany 17 stycznia 2010

W tym cyklu artykułów pokażę Ci wiele metod na lepsze wykorzystanie czasu. Jednak żeby którakolwiek z nich zadziałała, musisz zmienić własne myślenie – no chyba, że już masz właściwy schemat.

Dlaczego?
Z tego samego powodu, dla którego ludzie wydają tysiące złotych na szkolenia, na których poznają wiedzę dostępną w książkach wartych kilkadziesiąt złotych.

SAMA WIEDZA TO ZA MAŁO DO ZMIANY.

Jakakolwiek zmiana w naszym codziennym zachowaniu nie będzie miała miejsca wyłącznie pod wpływem wiedzy. To z jednej strony przykre (bo same książki nie wystarczą), z drugiej jednak właściwe spojrzenie na te zmiany pozwoli Ci lepiej wykorzystać czas – bez „spinania się”.

O czym mówię?
O sposobach naszego myślenia i postrzegania rzeczy. A także o idących za tym emocjach.

Oczywistym jest, że unikamy tego, co uznajemy za nieprzyjemne. Natomiast wręcz garniemy się do Tego, co sprawia choć pozorne wrażenie przyjemności.

Dlatego tak wiele zależy od Ciebie! Z mojej strony możesz liczyć na pomysły i słowa zachęty. Ale to Ty możesz zmienić swoje nastawienie, a to dopiero wprowadzi trwałe zmiany w Twoim życiu.

Zacznijmy jednak od początku.
Jaka perspektywa, jakie myślenie?

Spójrzmy na Twój czas. Uważasz, że masz go za mało? Chciałbyś żeby było go więcej? Chciałbyś oszczędzać czas?

Czas to nie pieniądze. Pieniądze możemy oszczędzać, wydawać i zarabiać. Czas możemy tylko wykorzystać. W każdej chwili w jakiś sposób działamy i tego czasu nic nam nie zwróci. Czasu nie możesz dokupić, ani zaoszczędzić. Każda sekunda – czy tego chcesz, czy nie – odchodzi właśnie w przeszłość.

Dlatego poświęcając czas lekturze tego kursu (czy widzisz jak mijają minuty?), nie zyskasz nowego czasu. Możesz za to optymalnie wykorzystywać kolejne sekundy. KLIK, KLIK, KLIK – minęły właśnie trzy sekundy. Nie odzyskasz ich. Zadbajmy, żeby kolejne nie przeciekały Ci przez palce!

Czy dostrzegasz już różnicę w perspektywie?

Każda godzina to Twoja decyzja, jak ją spędzisz. Nie masz możliwości odłożenia decyzji na później. Za godzinę znów musisz zdecydować!

Takie spojrzenie na czas prowadzi moim zdaniem do prostego wniosku.

Rób to, co uważasz za wartościowe i podążaj za decyzjami. W ten sposób wiesz, że godzinę wcześniej podjąłeś dobrą decyzję. W związku z czym dobrze wykorzystałeś te 60 minut. I tu pojawia się druga ważna zmiana. Zmiana naszego myślenia.

Zmiana ta polega na dokładnym określeniu, co jest dla nas ważne. Jakie działania uznajemy za cenne? Co tak naprawdę chcemy robić? A co robimy „ot tak”?

Dlaczego potrzebujemy tej zmiany? Zmiana w naszych priorytetach – określenie tego, co uznajemy za cenne – prowadzi do zmiany naszej POSTAWY wobec tych rzeczy.

Kilka przykładów:
Często siedzimy przed telewizorem NUDZĄC SIĘ, bo uznajemy że jest to przyjemniejsze niż ćwiczenia. Podczas gdy osoby ćwiczące czerpią ENTUZJAZM z ćwiczeń fizycznych, uznając jednocześnie, że siedzenie przed telewizorem to strata czasu.

Ta różnica w myśleniu w prosty sposób skłania ludzi do różnych działań. Ci, którzy mają frajdę z jazdy na rowerze, podejmują wysiłek bez żadnych oporów. Nie mają ŻADNYCH problemów z motywacją. Oni wiedzą co lubią i robią to.

A czy Ty wiesz, co tak naprawdę napełnia Cię entuzjazmem?
Czy zmuszasz się żeby coś robić, czy też robisz to, bo CHCESZ to zrobić?

Jeśli naprawdę chcemy coś zrobić, to ani zmęczenie, ani napięty harmonogram nam w tym nie przeszkodzą. To klucz do dzisiejszej zmiany. Nie rób rzeczy, bo powinno się je zrobić. Wyraź swoją wolę i przekonaj samego siebie, że warto to zrobić.

Już wkrótce – seria o zarządzaniu sobą w czasie

Napisany 12 stycznia 2010

Od dziś w ramach serii artykułów, postaram się omówić dokładnie zarządzanie sobą w czasie. W ramach cyklu na blogu pojawi się kilkanaście wpisów(1-2 na tydzień) poruszających tą tematykę. Mam nadzieję, że się Wam spodobają 😉 Wkrótce udostępnię te materiały również w formie kursu e-mailowego

Dlaczego nie oszczędzaniu czasu? To jest właśnie jedna z pułapek językowych, które prowadzą nas do tracenia cennych chwil.

Wyjaśnię to dokładnie w kolejnych wpisach, dziś chciałbym przedstawić Ci kilka zagadnień, które po kolei będziemy omawiać w trakcie tego cyklu.

  • Słowa mają moc
  • Twoje cele i marzenia
  • Wybór priorytetów
  • Planowanie długoterminowe
  • Planowanie krótkoterminowe
  • Właściwe proporcje zadań
  • Efektywny odpoczynek
  • Kondycja i zdrowie – ich wpływ na naszą wydajność
  • Dieta
  • Złodzieje czasu
  • Pomocne narzędzia
  • Łączenie czynności
  • Sprawniejsze wykonywanie zadań
  • Pasja!

Na każde z powyższych zagadnień przypadnie przynajmniej jeden artykuł Niektórym z zagadnień poświęcę jednak kilka, wszystkie jednak warto potraktować równie poważne.

Te artykuły zwierać będą moje przemyślenia i wnioski na ten temat, jak i sposoby znalezione w różnych poradnikach, da Ci tylko podpowiedzi, to czy je wdrożysz i wykorzystasz w pełni, zależy tylko od Ciebie. Mam nadzieję że ze zdobytej dzięki temu kursowi wiedzy zrobisz najlepszy użytek.

Marketing Radykalny

Napisany 9 stycznia 2010

Musze przyznać, że jako jedna z nielicznych, ta książka od razu trafiła do mojego kanonu książek biznesowych, które po prostu trzeba przeczytać choć raz. Dlaczego? Bo dotyka biznesu nie od strony liczb i wykresów, ale od strony relacji międzyludzkich.

O czym tak naprawdę jest ta książka?

Jest to zbiór przykładów marek, które poprzez relację z konsumentem, zbudowały wokół siebie nie tylko grono zadowolonych klientów, ale rzeszę wiernych fanów marki. Dzięki nim, nie wydając wielkich pieniędzy na reklamę, zdołały wybić się na swoich rynkach i ugruntować swoją pozycję. Przykład? Choćby Harley Davidson – firma legenda. Marka, która dla wielu jest wzorem motocykla idealnego doszła do tej pozycji pomimo skrajnego kryzysu, jaki przeżywała jeszcze dwadzieścia lat temu.

Marketing radykalny pokazuje, jak doszło do metamorfozy z podupadającej, w potężną firmę o światowej renomie.

W książce znajdują się także przykłady innych marek jak na przykład  MBA, Harvard, Virgin Atlantic i inne, mniej znane w Polsce ale cieszące się ogromną popularnością w Stanach.

To co najbardziej ciekawe w tej książce, to przedstawienie biznesu jako prostej zależności między firmą a klientem. Ci którzy stawiają na tą relację, a jednocześnie ze swojej marki czynią pasję – mogą promować produkty bez nakładów na reklamę (lub przy ograniczonym budżecie).

Czy coś takiego możliwe jest także w Polsce? Z pewnością, tak jak Iphone, czy ostatnio Facebook, tak wiele innych polskich firm, doskonale funkcjonuje bez olbrzymich reklam. Tzw. Poczta pantoflowa, dobre relacje z klientem i wysoka jakość – także w Polsce może być to recepta na sukces. Dlatego choć napisana w Stanach, książka ta równie dobrze nadaje się dla osób pragnących działać na rynku polskim.

Co pojawi się na PowerBlogu w 2010 roku

Napisany 8 stycznia 2010

Po okresie zastoju pora trochę rozbudować treść na Power Blogu.
W 2010 roku możecie spodziewać się mnóstwa nowych materiałów.

W związku z przygotowywanymi przeze mnie materiałami o budowaniu treści, pojawi się kilka artykułów z tej dziedziny. Od podstawowych materiałów mających na celu usystematyzowanie wiedzy, po praktyczne porady i case studies.

W najbliższym czasie możecie się spodziewać 2-3 kursów mailingowych.

Pojawi się także kilkanaście(a może i kilkadziesiąt) wpisów:
– artykuły omawiające rozwój osobisty;
– poradniki dotyczące wydajności i zarządzania sobą w czasie;
– recenzje książek;
– zapowiedzi i relacje z wydarzeń;
– wywiady;
– analizy i ciekawostki z dziedziny biznesu i finansów;

Całkiem prawdopodobne, że pojawią się także jakieś podcasty a może nawet jakieś nagranie wideo.